Wpisujecie swoje imię i nazwisko albo nazwę firmy w wyszukiwarkę, a pod polem pojawia się dopisek: obraźliwe słowo, nazwa przestępstwa, plotka. Nikt jeszcze niczego nie przeczytał, a pierwsze wrażenie już powstało.
Taką podpowiedź można zgłosić i w wielu sprawach udaje się ją zdjąć. Są dwie drogi: zgłoszenie naruszenia zasad autouzupełniania oraz wniosek prawny. Poniżej opisujemy obie, razem z tym, co przygotować i co robić, gdy pierwsza odpowiedź jest odmowna.
W skrócie
- Podpowiedź to nie wynik wyszukiwania. Tworzy ją automat na podstawie tego, co ludzie wpisywali wcześniej, więc jej zdjęcie nie usuwa żadnej strony z internetu.
- Zasady autouzupełniania Google zakazują podpowiedzi, które łączą obraźliwe hasła z konkretnymi osobami, ujawniają ich prywatne dane albo oskarżają o poważne czyny bez potwierdzonych dowodów.
- Zgłoszenie składa się wprost przy podpowiedzi: na komputerze odnośnikiem „Zgłoś nieodpowiednią podpowiedź”, w telefonie opcją „Zgłoś to”.
- Gdy podpowiedź narusza prawo, jest osobny formularz prawny z kategorią „Autouzupełnianie lub podobne wyszukiwanie”.
- Na żądanie oparte na RODO administrator ma miesiąc na odpowiedź, a w złożonych sprawach może ten czas wydłużyć o dwa miesiące (art. 12 ust. 3 RODO).
- Według Google z 2018 roku wyszukiwarka pokazuje do 10 podpowiedzi na komputerze i do 5 w telefonie, więc jeden dopisek zajmuje dużą część tego, co widzi szukający.
Skąd bierze się podpowiedź przy Waszym nazwisku?
Autouzupełnianie to funkcja, która próbuje dokończyć zapytanie, zanim skończycie je pisać. Google nazywa te dopiski „przewidywaniami”, a nie sugestiami: mają pomóc szybciej wpisać to, co ktoś i tak chciał wpisać.
Jak tłumaczy Google w opisie działania autouzupełniania z 2020 roku, podpowiedzi odzwierciedlają wyszukiwania, które ludzie naprawdę wykonali. System bierze pod uwagę częste i zyskujące popularność zapytania, język, miejsce, z którego ktoś szuka, oraz świeżość tematu.
Podpowiedź nie jest oceną.
Nikt w Google nie napisał o Was tego słowa. Dopisek oznacza tylko tyle, że takie połączenie wyrazów było wpisywane. Czasem wystarcza do tego jeden głośny wpis, wątek na forum albo kilka osób, które szukały plotki.
Podpowiedź widzi bardzo wiele osób.
Google podawał w 2018 roku, że autouzupełnianie skraca pisanie średnio o około 25 procent i oszczędza użytkownikom łącznie ponad 200 lat pisania dziennie. Z tej funkcji korzysta więc prawie każdy, kto szuka. Na komputerze pojawia się do 10 podpowiedzi, w telefonie do 5.
To nie Wasza wina.
Nie Wy stworzyliście ten dopisek i nie musicie się z niego nikomu tłumaczyć. Macie za to narzędzia, żeby zażądać jego zdjęcia.
Podpowiedź a powiązane wyszukiwania
Podobne dopiski pojawiają się też w innych miejscach strony z wynikami. Na dole bywa lista podobnych wyszukiwań, a w środku blok z pytaniami, które zadają inni. To również treści tworzone automatycznie.
Polityka treści w wyszukiwarce Google obejmuje je wspólną nazwą „funkcje przewidywania i zawężania”. Obowiązują je te same zasady dotyczące funkcji wyszukiwania, między innymi zakaz treści związanych z nękaniem. Zasady te nie odnoszą się natomiast do zwykłych wyników, czyli do linków prowadzących do stron.
W praktyce oznacza to trzy różne sprawy. Podpowiedź pod polem wyszukiwania i powiązane wyszukiwania zgłasza się jako funkcję wyszukiwarki. Link do konkretnej strony zgłasza się osobno. O tej drugiej drodze piszemy w tekście o usuwaniu wyników z Google na swoje imię i nazwisko.
Jakie podpowiedzi Google usuwa według własnych zasad?
Zasady autouzupełniania Google wymieniają najpierw kategorie wspólne dla wielu funkcji: treści niebezpieczne, związane z nękaniem, szerzące nienawiść, jednoznacznie seksualne, związane z terroryzmem, przemoc i okrucieństwo oraz wulgaryzmy. Potem dodają zasady szczegółowe. Dwie z nich dotyczą Waszej sytuacji wprost.
Obraźliwe hasła i prywatne dane związane z konkretnymi osobami.
Google nie zezwala na podpowiedzi, które wiążą potencjalnie obraźliwe hasła z konkretnymi osobami albo ujawniają ich dane. Chodzi o dopiski, które mogą wiązać się z nękaniem, dręczeniem, grożeniem lub traktowaniem kogoś jako obiekt seksualny, oraz o takie, które ujawniają prywatne lub poufne informacje w sposób grożący nękaniem, kradzieżą tożsamości albo oszustwem finansowym.
Poważne oskarżenia bez dowodów.
Niedozwolone są podpowiedzi, które można uznać za oskarżenie określonych osób lub grup o poważne złe czyny, jeśli brakuje na to uznanych i potwierdzonych dowodów. Przykład: nazwisko z dopiskiem nazwy przestępstwa, gdy nie było wyroku ani wiarygodnych publikacji.
Wyjątki.
Google zastrzega, że może odstąpić od tych zasad, gdy podpowiedź wiąże się z treściami artystycznymi, edukacyjnymi, historycznymi, dokumentalnymi, naukowymi albo z bieżącymi wydarzeniami i życiem publicznym. Dlatego dopisek dotyczący szeroko opisywanej sprawy osoby publicznej zwykle zostaje.
Zasada dotycząca nazwisk działa od 2016 roku. Google przyznaje, że przy nazwiskach jego systemy są szczególnie ostrożne i potrafią blokować nawet podpowiedzi, które zasad nie łamią. To dobra wiadomość: zgłoszenie obraźliwego dopisku przy nazwisku trafia w obszar, który firma sama uznaje za wrażliwy.
Co zwykle zostaje
Nie każda nieprzyjemna podpowiedź narusza zasady. Słowa „opinie”, „kontakt”, „cennik”, „wiek”, „rozwód” czy nazwa miasta są neutralne, nawet jeśli wolelibyście ich nie widzieć. Trudniej też o usunięcie dopisku, który odpowiada prawdziwym, opisanym w mediach wydarzeniom.
Wtedy lepiej sprawdza się inna droga: praca nad tym, co widać w wynikach, oraz żądania kierowane do autorów i administratorów stron, od których cała sprawa się zaczęła.
Zanim zgłosicie: sprawdźcie i udokumentujcie
Kilka minut przygotowania oszczędza później wiele nerwów. Chodzi o to, żeby zgłaszać to, co widzą inni, i mieć na to dowód.
- Otwórzcie okno prywatne przeglądarki. Wyszukiwarka pokazuje Wam także własne wcześniejsze wyszukiwania. W oknie prywatnym, bez zalogowania, zobaczycie podpowiedzi zbliżone do tych, które widzą obcy ludzie.
- Wpisujcie powoli. Zapiszcie, po których literach pojawia się dopisek: po samym nazwisku, po imieniu i nazwisku, po nazwie firmy z miastem.
- Sprawdźcie komputer i telefon. Listy różnią się długością i kolejnością.
- Zróbcie zrzuty ekranu. Na zrzucie powinno być widać pole wyszukiwania, całą listę podpowiedzi oraz datę i godzinę. Zanotujcie, czy sprawdzaliście wersję polską wyszukiwarki.
- Zobaczcie, dokąd prowadzi podpowiedź. Wybierzcie ją jeden raz i zapiszcie adresy stron, które pojawiają się w wynikach. To one zwykle są źródłem problemu.
- Sprawdźcie dół strony z wynikami. Jeśli to samo hasło jest wśród podobnych wyszukiwań, też zróbcie zrzut.
Nie sprawdzajcie co godzinę.
Podpowiedzi powstają z wyszukiwań. Nie wiemy, jak duże znaczenie mają pojedyncze zapytania, ale rozsądniej jest nie wpisywać obraźliwej frazy wielokrotnie i nie prosić o to znajomych. Wystarczy kontrola raz w tygodniu, w oknie prywatnym.
O tym, jak robić zrzuty i zapisywać adresy, żeby przydały się także w urzędzie i w sądzie, piszemy w tekście o zabezpieczaniu dowodów hejtu w internecie.

Jak zgłosić podpowiedź w Google krok po kroku?
Zgłoszenie składa się w tym samym miejscu, w którym widać podpowiedź. Nie trzeba mieć konta ani pisać pisma. Kroki podajemy za stroną Zarządzanie podpowiedziami autouzupełniania w Google.
Na komputerze
- Wejdźcie na google.com.
- Wpiszcie w pasku wyszukiwania początek zapytania, przy którym pojawia się dopisek. Nie zatwierdzajcie wyszukiwania.
- Pod listą podpowiedzi wybierzcie „Zgłoś nieodpowiednią podpowiedź”.
- Zaznaczcie podpowiedź, której dotyczy zgłoszenie, i wskażcie, co jest z nią nie tak.
- Napiszcie krótką opinię i wybierzcie „Prześlij”.
W telefonie
- Otwórzcie aplikację Google albo stronę google.com w przeglądarce.
- Wpiszcie początek zapytania i poczekajcie na listę.
- Android: naciśnijcie i przytrzymajcie podpowiedź, a potem wybierzcie „Zgłoś to”.
- iPhone i iPad w przeglądarce: naciśnijcie i przytrzymajcie podpowiedź, a potem wybierzcie „Zgłoś to”.
- iPhone i iPad w aplikacji Google: przesuńcie podpowiedź w lewo, wybierzcie „Informacje”, a następnie „Zgłoś to”.
Google zaznacza na tej samej stronie, że właśnie aktualizuje ustawienia wyszukiwarki, więc nazwy i układ opcji mogą się u Was nieco różnić.

Co napisać w zgłoszeniu
Pole na opinię jest krótkie. Wystarczą trzy rzeczy: która podpowiedź, której zasady dotyczy, dlaczego jest nieprawdziwa lub krzywdząca. Nie wklejajcie tam numerów dokumentów ani adresu domowego.
Wzór dla osoby prywatnej.
Podpowiedź „[imię i nazwisko] [obraźliwe słowo]” łączy obraźliwe hasło z konkretną osobą prywatną, czyli ze mną. Narusza zasadę autouzupełniania dotyczącą obraźliwych haseł związanych z konkretnymi osobami. Nie jestem osobą publiczną. Podpowiedź sprzyja nękaniu. Proszę o jej usunięcie razem z wariantami.
Wzór przy oskarżeniu.
Podpowiedź „[imię i nazwisko] [nazwa czynu]” jest oskarżeniem o poważny czyn, na który nie ma żadnych potwierdzonych dowodów. Nie toczyło się przeciwko mnie żadne postępowanie. Proszę o usunięcie podpowiedzi na podstawie zasady dotyczącej poważnych oskarżeń.
Wzór dla firmy.
Podpowiedź „[nazwa firmy] [zarzut]” przypisuje naszej firmie nieprawdziwy zarzut. Nie ma decyzji urzędu ani wyroku w tej sprawie. Podpowiedź wprowadza klientów w błąd i szkodzi reputacji. Prosimy o jej usunięcie.
Czego się spodziewać po wysłaniu
Google pisze uczciwie: sprawdzi opinię, ale może nie usunąć podpowiedzi. Przy tej drodze nie podaje terminu i zwykle nie wysyła indywidualnej odpowiedzi. Efekt widać po prostu w wyszukiwarce albo go nie widać.
Gdy zgłoszenie jest zasadne, Google usuwa wskazaną podpowiedź, a często także jej bliskie warianty, które wyłapuje automatycznie. Jeśli po 2-3 tygodniach nic się nie zmienia, nie ponawiajcie zgłoszenia codziennie. Przejdźcie do drogi prawnej.
Kiedy i jak złożyć wniosek prawny?
Wniosek prawny to osobny formularz dla treści, które naruszają przepisy albo Wasze prawa. Google wymaga, by zgłoszenie dotyczące zasad i zgłoszenie prawne przesłać oddzielnie: jedno nie zastępuje drugiego. Można złożyć oba.
Formularz krok po kroku
- Otwórzcie stronę Zgłaszanie treści w Google.
- Jako usługę wybierzcie „Wyszukiwarka Google”.
- Na pytanie, której usługi dotyczy prośba, wskażcie „Inne funkcje wyszukiwania”, a potem „Autouzupełnianie lub podobne wyszukiwanie”.
- Wybierzcie „Przyczyny prawne zgłoszenia treści”.
- Wskażcie powód. Do wyboru są między innymi: orzeczenie sądowe, zniesławianie (formularz wymienia tu wprost treści, które zniesławiają „Ciebie lub Twoją firmę/organizację”) oraz inne przyczyny prawne.
- Podajcie dokładne brzmienie podpowiedzi, wpisywane zapytanie, kraj, wyjaśnienie i dane kontaktowe. Dołączcie zrzuty ekranu.
Piszcie tylko to, co potrzebne.
Google informuje na stronie o zgłaszaniu treści z przyczyn prawnych, że kopie otrzymanych zgłoszeń prawnych może przekazywać projektowi Lumen, który publikuje je do celów badawczych. W opisie nie podawajcie więc szczegółów, których nie chcielibyście zobaczyć w publicznej bazie.
Na jakie przepisy się powołać
Dobra osobiste.
Art. 23 Kodeksu cywilnego chroni między innymi cześć, nazwisko i pseudonim. Art. 24 pozwala żądać zaniechania działania, które zagraża dobru osobistemu, oraz usunięcia skutków naruszenia. Art. 43 każe stosować te przepisy odpowiednio do osób prawnych, czyli także do spółek, fundacji i stowarzyszeń.
Ochrona danych osobowych.
Imię i nazwisko to dane osobowe. RODO daje osobie fizycznej prawo żądania usunięcia danych (art. 17) i prawo sprzeciwu z przyczyn związanych z jej szczególną sytuacją (art. 21). Administrator ma na odpowiedź miesiąc od otrzymania żądania i może ten termin przedłużyć o kolejne dwa miesiące, jeśli sprawa jest skomplikowana (art. 12 ust. 3).
Tu potrzebne jest uczciwe zastrzeżenie. Prawo do usunięcia danych z wyszukiwarki jest dobrze opisane dla listy wyników: Europejska Rada Ochrony Danych wydała w 2020 roku wytyczne 5/2019, które dotyczą linków wyświetlanych po wpisaniu imienia i nazwiska. O podpowiedziach autouzupełniania wytyczne nie mówią. Można powołać się na RODO także wobec podpowiedzi, ale wynik takiego żądania jest mniej przewidywalny niż przy linkach.
Wyrok lub decyzja.
Jeśli sąd uznał już treść, z której wzięła się podpowiedź, za bezprawną, wybierzcie powód „Orzeczenie sądowe” i dołączcie dokument. To najmocniejszy argument.
Firmy nie korzystają z RODO, bo chroni ono osoby fizyczne. Dla spółki i organizacji podstawą są dobra osobiste. Więcej o tym, kto może być pokrzywdzony, znajdziecie w tekście o zniesławieniu spółki, stowarzyszenia i szkoły.
Wzór uzasadnienia wniosku prawnego
Zgłaszam podpowiedź autouzupełniania wyświetlaną w polskiej wersji wyszukiwarki po wpisaniu „[początek zapytania]”. Podpowiedź brzmi: „[pełne brzmienie]”. Zrzuty ekranu z [data] załączam.
Podpowiedź łączy moje imię i nazwisko z nieprawdziwym i poniżającym określeniem. Narusza moje dobra osobiste: cześć i nazwisko (art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego). Nie jestem osobą publiczną. Nie toczyło się wobec mnie żadne postępowanie w tej sprawie.
Na podstawie art. 17 i art. 21 RODO żądam też zaprzestania wyświetlania moich danych osobowych w tym połączeniu. Wnoszę o usunięcie podpowiedzi oraz jej wariantów, także z listy podobnych wyszukiwań, i o informację o sposobie załatwienia sprawy.
Ten tekst nie zastępuje porady prawnika. Przy poważnych zarzutach, sporze z firmą albo planowanym pozwie warto pokazać wniosek prawnikowi przed wysłaniem.

Zgłoszenie zasad, wniosek prawny czy praca u źródła: porównanie
| Droga | Kiedy ją wybrać | Gdzie | Czego się spodziewać |
|---|---|---|---|
| Zgłoszenie naruszenia zasad | Obraźliwe słowo, prywatne dane, oskarżenie bez dowodów | Przy podpowiedzi: „Zgłoś nieodpowiednią podpowiedź” lub „Zgłoś to” | Bez terminu i zwykle bez odpowiedzi; Google może nie usunąć |
| Wniosek prawny | Naruszenie dóbr osobistych, zniesławienie, wyrok sądu | Formularz prawny, kategoria „Autouzupełnianie lub podobne wyszukiwanie” | Rozpatrzenie według prawa kraju; kopia może trafić do bazy Lumen |
| Żądanie oparte na RODO | Osoba fizyczna, której nazwisko jest łączone z krzywdzącą treścią | Formularz prawny albo pismo do administratora | Miesiąc na odpowiedź, z możliwym przedłużeniem o dwa miesiące |
| Usunięcie treści u źródła | Podpowiedź wynika z konkretnego wpisu, wątku lub artykułu | Autor, administrator strony, serwis | Znika powód wyszukiwań; podpowiedź słabnie z czasem |
Źródło: opracowanie własne na podstawie Pomocy wyszukiwarki Google, strony Google o zgłaszaniu treści z przyczyn prawnych oraz art. 12 ust. 3 RODO (stan stron na październik 2026 roku).
Co zrobić, gdy Google odmawia albo nie odpowiada?
Odmowa nie zamyka sprawy. Zostaje kilka kroków, które można prowadzić równolegle.
Zajmijcie się źródłem.
Podpowiedź jest skutkiem, a nie przyczyną. Jeśli pochodzi z wpisu na forum, fałszywej opinii albo artykułu, zgłoście tę treść tam, gdzie się znajduje. Gdy zniknie strona, ludzie przestają szukać tej frazy, a podpowiedź z czasem słabnie. Przy opiniach pomocny będzie tekst o fałszywych opiniach w Google Maps, a przy wpisach o firmie tekst o internetowych czarnych listach wykonawców.
Złóżcie drugą drogę.
Jeśli zgłosiliście tylko naruszenie zasad, złóżcie wniosek prawny. Jeśli wniosek prawny był ogólny, uzupełnijcie go o przepisy, zrzuty i dokumenty.
Skarga do Prezesa UODO.
Osoba fizyczna, która uważa, że przetwarzanie jej danych narusza RODO, ma prawo wnieść skargę do organu nadzorczego (art. 77 RODO). W Polsce jest nim Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Do skargi dołączcie swoje żądanie i odpowiedź albo dowód, że odpowiedzi nie było.
Droga sądowa.
Powództwo o ochronę dóbr osobistych to decyzja na poważne sprawy, najlepiej po rozmowie z prawnikiem. Osobno można rozważyć kroki wobec autora treści, od której zaczęły się wyszukiwania. Różnice między drogą cywilną i karną opisujemy w tekście o zniesławieniu i zniewadze w internecie.
Zadbajcie o to, co widać w wynikach.
Własna strona, aktualne profile zawodowe, publikacje pod nazwiskiem i rzetelne informacje o firmie sprawiają, że ludzie szukają Was z innymi dopiskami: zawodem, miastem, nazwą usługi. To nie jest szybkie, ale działa także wtedy, gdy formalne drogi zawiodły.
Gdy podpowiedź dotyczy innej osoby o tym samym nazwisku
Zdarza się, że dopisek jest prawdziwy, tylko nie o Was. Ktoś o identycznym imieniu i nazwisku był bohaterem głośnej sprawy i wyszukiwarka łączy to z każdym, kto nosi te dane. Zgłoszenie zasad rzadko tu pomaga, bo podpowiedź odpowiada realnym wydarzeniom.
Skuteczniejsze jest wyraźne odróżnienie się: drugie imię, zawód i miasto w profilach oraz na własnej stronie. Opisujemy to w tekście o takim samym imieniu i nazwisku jak osoba z głośnej sprawy.
Czy podpowiedzi można zgłaszać także w Bing?
Tak. Microsoft opisuje swoje podpowiedzi na stronie Jak usługa Bing dostarcza wyniki wyszukiwania. Automatyczne sugerowanie i sugestie pokrewne powstają tam algorytmicznie, na podstawie popularności wyszukiwań, historii, trendów, lokalizacji i języka.
Bing deklaruje, że stosuje zabezpieczenia algorytmiczne i ręczne, aby sugestie nie kierowały do treści szkodliwych, obraźliwych lub wprowadzających w błąd. Niestosowne treści można zgłosić formularzem opisanym na stronie Jak zgłosić problem lub skontaktować się z usługą Bing. Microsoft zastrzega, że zgłoszenie nie musi skończyć się usunięciem.
Warto sprawdzić Bing nawet wtedy, gdy sami z niego nie korzystacie. Dokumentujcie podpowiedź tak samo: okno prywatne, zrzut z datą, dokładne brzmienie.
Plan działania na pierwszy miesiąc
Pierwszy dzień.
Sprawdźcie podpowiedź w oknie prywatnym na komputerze i w telefonie. Zróbcie zrzuty. Zapiszcie strony, do których prowadzi. Wyślijcie zgłoszenie naruszenia zasad.
Pierwszy tydzień.
Zgłoście treści źródłowe w serwisach, w których się znajdują. Przygotujcie wniosek prawny z uzasadnieniem i załącznikami. Sprawdźcie Bing.
Po 2-3 tygodniach.
Sprawdźcie podpowiedź ponownie. Jeśli została, wyślijcie wniosek prawny. Zapiszcie datę wysłania, bo od niej liczy się miesiąc z art. 12 ust. 3 RODO.
Po miesiącu od wniosku.
Brak odpowiedzi albo odmowa to moment na decyzję: skarga do Prezesa UODO, rozmowa z prawnikiem, dalsza praca nad źródłami i nad własną obecnością w wynikach.

Co wiemy z danych, a czego nie
Liczby w tym tekście pochodzą od samego Google i są z 2018 roku: około 25 procent mniej pisania, ponad 200 lat zaoszczędzonych dziennie, do 10 podpowiedzi na komputerze i do 5 w telefonie. To szacunki firmy, których nikt z zewnątrz nie sprawdził, i mogły się od tamtej pory zmienić.
Nie znaleźliśmy publicznych, wiarygodnych danych o tym, ile zgłoszeń podpowiedzi Google otrzymuje, jaką ich część uwzględnia i ile trwa rozpatrzenie. Dlatego nie podajemy tu ani odsetka skutecznych zgłoszeń, ani typowego czasu oczekiwania. Każdy, kto podaje takie liczby, powinien wskazać ich źródło.
Podsumowanie: obraźliwą podpowiedź warto zgłosić dwiema drogami
Podpowiedź przy nazwisku to automatyczny dopisek, a nie ocena Was jako ludzi czy firmy. Zasady Google zakazują łączenia obraźliwych haseł z konkretnymi osobami, ujawniania prywatnych danych i oskarżeń bez dowodów, a zgłoszenie zajmuje kilka minut.
Jeśli to nie wystarczy, jest formularz prawny, żądanie oparte na RODO, skarga do Prezesa UODO i droga sądowa. Równolegle warto usuwać treści, od których wszystko się zaczęło. Dobra dokumentacja z pierwszego dnia przyda się na każdym z tych etapów.
Gdzie szukać pomocy?
Fundacja Usuwanie Hejtu.
Pomagamy przygotować zgłoszenie podpowiedzi i wniosek prawny, zabezpieczyć materiał oraz doprowadzić zgłoszenia do końca. Gdy sprawa tego wymaga, kierujemy do prawnika lub psychologa. Telefon: 222 900 142, e-mail: biuro@usuwaniehejtu.pl. Fundacja nie ustala tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępuje prawnika.
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Przyjmuje skargi osób fizycznych na przetwarzanie ich danych niezgodne z RODO.
Prawnik.
Adwokat lub radca prawny oceni, czy podpowiedź narusza dobra osobiste, i przygotuje wezwanie albo pozew.
Wsparcie emocjonalne.
Widok własnego nazwiska obok obraźliwego słowa bywa bardzo obciążający. Dorośli w kryzysie emocjonalnym mogą zadzwonić pod 116 123, dzieci i młodzież pod 116 111, rodzice i nauczyciele pod 800 100 100. Przy zagrożeniu życia dzwońcie pod 112. Gdy sprawa dotyczy dziecka, zgłoszenia składa dorosły.
Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.
Najczęściej zadawane pytania
1. Czy Google sam wymyślił obraźliwą podpowiedź przy moim nazwisku?
Nie. Podpowiedzi tworzy automat na podstawie zapytań, które ludzie wcześniej wpisywali, z uwzględnieniem języka, miejsca i świeżości tematu. Dopisek nie jest oceną ani stwierdzeniem faktu.
2. Czy muszę mieć konto Google, żeby zgłosić podpowiedź?
Nie. Zgłoszenie naruszenia zasad składa się wprost przy podpowiedzi, także bez logowania. W formularzu prawnym trzeba natomiast podać dane kontaktowe, żeby Google mógł odpowiedzieć.
3. Ile czeka się na usunięcie podpowiedzi?
Przy zgłoszeniu naruszenia zasad Google nie podaje terminu i zastrzega, że może podpowiedzi nie usunąć. Przy żądaniu opartym na RODO administrator ma miesiąc na odpowiedź, a w złożonych sprawach może przedłużyć termin o dwa miesiące.
4. Czy usunięcie podpowiedzi usuwa też strony z wyników?
Nie. Zasady autouzupełniania dotyczą tylko podpowiedzi. Strony, do których prowadziła fraza, zostają w wynikach i trzeba je zgłaszać osobno albo usuwać u źródła.
5. Czy mogę zgłosić podpowiedź dotyczącą innej osoby, na przykład dziecka lub rodzica?
Zgłoszenie naruszenia zasad może wysłać każdy, kto widzi podpowiedź. Wniosek prawny i żądanie oparte na RODO składa osoba, której sprawa dotyczy, albo jej przedstawiciel. W sprawach dzieci działa rodzic lub opiekun.
6. Czy firma może żądać usunięcia podpowiedzi przy swojej nazwie?
Tak. Firma może zgłosić naruszenie zasad oraz złożyć wniosek prawny, powołując się na ochronę dóbr osobistych, którą Kodeks cywilny rozciąga na osoby prawne. Z RODO korzystają tylko osoby fizyczne.
7. Czy wpisywanie własnego nazwiska z innymi słowami zmieni podpowiedzi?
Nie ma publicznych danych, które by to potwierdzały, a sztuczne wpływanie na funkcje wyszukiwarki nie jest dobrym pomysłem. Trwalszy efekt daje usuwanie treści źródłowych i budowanie rzetelnych informacji o sobie lub firmie.
8. Dlaczego ja widzę podpowiedź, a znajomy jej nie widzi?
Podpowiedzi zależą od języka, miejsca, urządzenia i historii wyszukiwania. Dlatego sprawdzajcie je w oknie prywatnym, bez logowania, i zapisujcie, na jakim urządzeniu zrobiono zrzut.
9. Czy podpowiedź o prawdziwym wydarzeniu też da się usunąć?
Jest to trudniejsze. Google przewiduje wyjątki dla treści związanych z bieżącymi wydarzeniami i życiem publicznym. Osoba prywatna może jednak powołać się na swoją szczególną sytuację i upływ czasu w żądaniu opartym na RODO.
10. Co zrobić, gdy obraźliwe hasło jest w podobnych wyszukiwaniach na dole strony?
Podobne wyszukiwania należą do tych samych funkcji przewidywania i zawężania. W formularzu prawnym Google jest dla nich wspólna kategoria z autouzupełnianiem, więc można je zgłosić jednym wnioskiem.
11. Czy zgłoszenie prawne do Google jest poufne?
Nie w pełni. Google informuje, że kopie zgłoszeń prawnych może przekazywać projektowi Lumen, który publikuje je do celów badawczych. Warto pisać rzeczowo i bez zbędnych szczegółów z życia prywatnego.
12. Czy mogę wyłączyć podpowiedzi, żeby ich nie widzieć?
Można wyłączyć personalizację i podpowiedzi oparte na wyszukiwaniach zyskujących popularność, ale dotyczy to tylko Waszego urządzenia lub konta. Inni nadal będą widzieć podpowiedź, dlatego potrzebne jest zgłoszenie.
13. Czy trzeba iść do sądu, żeby Google usunął podpowiedź?
Zwykle nie. Większość spraw zaczyna się i kończy na zgłoszeniu oraz wniosku prawnym. Sąd to droga na sytuacje, w których odmowy się powtarzają, a szkoda jest poważna.
Źródła
- Google, Pomoc wyszukiwarki, 2026: Zarządzanie podpowiedziami autouzupełniania w Google
- Google, Pomoc wyszukiwarki, 2026: Zasady autouzupełniania
- Google, Pomoc wyszukiwarki, 2026: Polityka treści w wyszukiwarce Google
- Google, The Keyword, 2018: How Google autocomplete works in Search
- Google, The Keyword, 2020: How Google autocomplete predictions are generated
- Google, Informacje prawne, 2026: Zgłaszanie treści w Google (formularz prawny)
- Google, Informacje prawne, 2026: Zgłaszanie treści z przyczyn prawnych
- Urząd Ochrony Danych Osobowych, 2016: Rozporządzenie (UE) 2016/679 (RODO), tekst polski
- Sejm RP, 2025: Kodeks cywilny, tekst jednolity (Dz.U. 2025 poz. 1071)
- Europejska Rada Ochrony Danych, 2020: Wytyczne 5/2019 w sprawie kryteriów dotyczących prawa do bycia zapomnianym w sprawach dotyczących wyszukiwarek internetowych
- Microsoft, 2026: Jak usługa Bing dostarcza wyniki wyszukiwania
- Microsoft, 2026: Jak zgłosić problem lub skontaktować się z usługą Bing
A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu
Czy po zgłoszeniu podpowiedź przy Waszym nazwisku lub nazwie firmy zniknęła i po jakim czasie to zauważyliście? Która droga okazała się skuteczniejsza: zgłoszenie przy podpowiedzi, wniosek prawny czy usunięcie treści u źródła? Prosimy, nie podawajcie w komentarzach nazwisk ani danych innych osób i nie przytaczajcie samych obraźliwych dopisków.
Komentarze
Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat