O hejcie wobec nauczycieli mówi się głośno po każdym nagraniu z lekcji, które obiegło sieć. Znacznie rzadziej pada pytanie, jak często to się naprawdę zdarza. Odpowiedź jest trudniejsza, niż mogłoby się wydawać.
Zebraliśmy dane, które da się sprawdzić u źródła: polskie, niemieckie, brytyjskie i amerykańskie. Pokazują one, kto atakuje nauczycieli w internecie, jak zmienia się skala zjawiska i co ma ono wspólnego z odchodzeniem z zawodu. Uczciwie zaznaczamy też, czego w danych brakuje, a w Polsce brakuje sporo.
W skrócie
- W Polsce nie ma reprezentatywnego badania, które mierzyłoby, ilu nauczycieli doświadczyło ataku w sieci. Najbliższe temu są badanie TALIS 2024 oraz badanie stresu nauczycieli z 2026 roku.
- W Niemczech 36% dyrektorów szkół podało w 2024 roku, że w ciągu pięciu lat nauczyciele w ich szkole byli oczerniani, nękani lub zastraszani przez internet. W 2018 roku było to 20% (forsa dla związku VBE).
- W tych szkołach sprawcami ataków w sieci byli najczęściej uczniowie (72% wskazań) i rodzice (56%).
- W Polsce 8% nauczycieli klas 5-8 odczuwa znaczny lub duży stres z powodu zastraszania lub przemocy słownej ze strony uczniów, a 44% z powodu problemów zgłaszanych przez rodziców (raport IBE z badania TALIS 2024).
- 18% polskich nauczycieli, którzy nie wybierają się jeszcze na emeryturę, chce pracować w zawodzie nie dłużej niż 5 lat. Wśród osób do 30. roku życia to 29% (TALIS 2024).
- Żadne z tych badań nie pozwala powiedzieć, ilu nauczycieli odeszło z pracy z powodu hejtu. Pokazują związek z obciążeniem i planami odejścia, a nie prostą przyczynę.
Czy wiadomo, ilu nauczycieli w Polsce doświadcza hejtu w sieci?
Nie wiadomo. Nie znaleźliśmy reprezentatywnego polskiego badania, w którym zapytano by nauczycieli wprost, czy byli nagrywani, ośmieszani lub obrażani w internecie przez uczniów albo rodziców. Nie znaleźliśmy też publicznej statystyki policyjnej ani sądowej, która wyodrębniałaby sprawy z pokrzywdzonym nauczycielem.
To ważna informacja dla każdego, kto pisze o tym temacie. Jeśli spotkacie w sieci zdanie w rodzaju „co trzeci polski nauczyciel pada ofiarą cyberprzemocy”, zapytajcie o źródło, rok i sposób doboru badanych. Wiele takich liczb pochodzi z ankiet internetowych, do których zgłaszają się głównie osoby dotknięte problemem.
Mamy natomiast dwa solidne polskie źródła, które pokazują tło: jak nauczyciele odbierają zachowanie uczniów i rodziców oraz ilu z nich myśli o odejściu.
TALIS 2024: przemoc słowna jest rzadka, ale bardzo obciąża
TALIS to międzynarodowe badanie OECD. W Polsce prowadzi je Instytut Badań Edukacyjnych. W edycji z 2024 roku ankietę wypełniło 3783 nauczycieli klas 5-8 z 279 szkół, dobranych losowo. Wyniki opisuje raport „Nauczycielki i nauczyciele o pracy w zawodzie”.
Nauczycieli zapytano, w jakim stopniu stresują ich różne elementy pracy. „Zastraszanie lub przemoc słowna ze strony uczniów” jako źródło stresu w dużym stopniu wskazało 2% badanych, a w znacznym stopniu 6%. Kolejne 22% odczuwa taki stres w pewnym stopniu. 71% nie odczuwa go wcale.
Na liście źródeł stresu ten punkt zajął w Polsce dopiero 13. miejsce. Autorzy raportu zwracają jednak uwagę na drugą stronę tego wyniku. Nauczyciele, których ten problem dotyczy, mają wyraźnie gorszą kondycję psychofizyczną. W analizie statystycznej zastraszanie i przemoc słowna miały jeden z najsilniejszych związków z pogorszeniem samopoczucia spośród wszystkich badanych źródeł stresu.
Co z tego wynika.
Przemoc słowna ze strony uczniów nie jest codziennością większości polskich nauczycieli. Tam, gdzie się pojawia, szkodzi jednak mocniej niż nadmiar dokumentów czy zbyt wiele lekcji w planie.
Czego to pytanie nie mierzy.
Nie rozróżnia ono ataku w klasie od ataku w internecie. Nie pyta też o to, czy coś się wydarzyło, tylko o to, jak bardzo stresuje. Nauczyciel, którego nagrano raz i który sobie z tym poradził, mógł odpowiedzieć „wcale”.
Rodzice: częstsze źródło napięcia niż uczniowie
W tym samym badaniu 44% nauczycieli podało, że w dużym lub znacznym stopniu stresuje ich rozwiązywanie problemów zgłaszanych przez rodziców. Utrzymywanie dyscypliny w klasie wskazało 37%. Tylko 53% nauczycieli czuje, że rodzice uczniów w ich szkole cenią nauczycieli. W przypadku uczniów to 66%.
Podobny obraz daje badanie stresu w zawodzie nauczyciela, które na zlecenie Związku Nauczycielstwa Polskiego przeprowadziły badaczki z Uniwersytetu Warszawskiego. W marcu i kwietniu 2026 roku ankiety wypełniło 1748 pracowników z 200 publicznych szkół i przedszkoli.
Autorki piszą, że groźby, skargi i inne formy nacisku ze strony rodziców oraz agresywne zachowania rodziców wobec nauczycieli zdarzają się rzadziej niż codzienne trudności we współpracy. Kiedy już do nich dochodzi, są odbierane jako bardzo dotkliwe. W wypowiedziach badanych pojawia się też wprost cyberprzemoc. Jedna z osób opisała mem ze zdjęciem nauczyciela i krzywdzącym oskarżeniem, zrobiony przez uczniów szóstej klasy.
Raport nie podaje, ilu badanych spotkało coś podobnego. Wśród zaleceń znalazły się jednak jasne procedury reagowania na pomówienia w mediach społecznościowych i cyberprzemoc wymierzoną w nauczyciela oraz realny dostęp do pomocy prawnej.

Jak często nauczyciele są atakowani w internecie? Dane z Niemiec
Najdokładniejsze dane o atakach w sieci, jakie udało się nam potwierdzić, pochodzą z Niemiec. Instytut forsa od 2018 roku co dwa lata pyta o to dyrektorów szkół na zlecenie związku zawodowego nauczycieli VBE. Ostatnią falę przeprowadzono od 11 września do 9 października 2024 roku na reprezentatywnej próbie 1311 dyrektorów szkół ogólnokształcących.
Dyrektorzy odpowiadali, czy w ciągu ostatnich pięciu lat w ich szkole doszło do trzech rodzajów zdarzeń wobec nauczycieli. Wyniki zebraliśmy w tabeli.
| Rok badania | Obrażanie, groźby i nękanie twarzą w twarz | Oczernianie, nękanie i groźby przez internet | Napaść fizyczna |
|---|---|---|---|
| 2018 | 48% | 20% | 26% |
| 2020 | 61% | 32% | 34% |
| 2022 | 62% | 34% | 32% |
| 2024 | 65% | 36% | 35% |
Źródło: forsa dla VBE, „Gewalt an der Schule und gegen Lehrkräfte”, badania dyrektorów szkół z lat 2018-2024. Odsetek szkół, w których w ciągu pięciu lat doszło do danego zdarzenia.
W sześć lat odsetek szkół z atakami na nauczycieli w sieci wzrósł z 20% do 36%. Największy skok nastąpił między 2018 a 2020 rokiem. Później wzrost był powolny, po 2 punkty procentowe na każdą falę badania, czyli w granicach błędu pomiaru (3 punkty).
W których szkołach zdarza się to najczęściej?
Różnice między typami szkół są bardzo duże. W 2024 roku ataki w sieci na nauczycieli zgłosiło 20% dyrektorów szkół podstawowych, 60% dyrektorów szkół średniego szczebla (Hauptschule, Realschule, Gesamtschule) i 58% dyrektorów gimnazjów, czyli niemieckich szkół prowadzących do matury. W szkołach specjalnych było to 17%.
Niemiecka szkoła podstawowa kończy się zwykle po czwartej klasie. Przekładając to na polskie realia: ataki w sieci dotyczą głównie szkół, w których uczą się nastolatki z własnymi telefonami i kontami w mediach społecznościowych. Z napaściami fizycznymi jest odwrotnie. Najczęściej zgłaszają je szkoły specjalne (66%) i podstawowe (41%), a najrzadziej gimnazja (8%).
Jak czytać te liczby.
36% to odsetek szkół, a nie nauczycieli. Wystarczy jeden przypadek w ciągu pięciu lat, żeby szkoła trafiła do tej grupy. Liczba nie mówi więc, ilu nauczycieli zaatakowano, tylko w ilu szkołach dyrektor o takim zdarzeniu wie.
Kto atakuje nauczycieli w sieci: uczniowie czy rodzice?
Jedni i drudzy. Dyrektorzy, w których szkołach doszło do ataków, wskazywali sprawców. Mogli podać więcej niż jedną grupę, dlatego odsetki nie sumują się do 100.
| Sprawcy (2024) | Przemoc psychiczna twarzą w twarz | Przemoc psychiczna przez internet | Napaść fizyczna |
|---|---|---|---|
| Uczniowie | 66% | 72% | 97% |
| Rodzice | 79% | 56% | 11% |
| Inni nauczyciele | 13% | 5% | 1% |
| Inni dorośli | 11% | 12% | 2% |
Źródło: forsa dla VBE, badanie z września i października 2024 roku. Odsetek dyrektorów szkół, w których doszło do danego rodzaju przemocy.
Z tabeli wynikają trzy rzeczy. Po pierwsze, w rozmowie twarzą w twarz nauczycieli częściej atakują rodzice (79%) niż uczniowie (66%). Po drugie, w internecie kolejność się odwraca: uczniów wskazało 72% dyrektorów, a rodziców 56%. Po trzecie, udział rodziców w atakach w sieci jest wciąż bardzo wysoki. Ponad połowa szkół, które miały taki przypadek, widziała wśród sprawców dorosłych.
W porównaniu z 2022 rokiem obraz prawie się nie zmienił. Uczniów jako sprawców ataków w sieci wskazało wtedy 71% dyrektorów, a rodziców 58%.
O tym, co badania mówią o samych uczniach, piszemy osobno w tekście Kim są sprawcy cyberprzemocy w szkole?. Sytuację, w której atakuje dorosły, opisujemy na przykładzie placówki niepublicznej: Rodzic oskarża prywatne przedszkole w internecie.

Jakie formy przybiera hejt wobec nauczycieli?
Żadne z potwierdzonych przez nas badań nie podaje, jak często występuje każda z form z osobna. Niemieckie pytanie łączy je w jedno: oczernianie, nękanie, nagabywanie, groźby lub wymuszanie przez internet. Można natomiast wskazać, co pod tym hasłem rozumieją organizacje nauczycielskie.
Brytyjski związek NASUWT w materiale o atakach na nauczycieli w sieci wymienia między innymi:
- obraźliwe komentarze i wiadomości w mediach społecznościowych, komunikatorach i poczcie,
- groźby,
- uporczywe, niechciane wiadomości i kontakty,
- podpisywanie zdjęć nauczyciela szkalującymi komentarzami,
- obraźliwe ankiety i głosowania,
- strony i grupy założone po to, by ośmieszać konkretnego nauczyciela,
- fałszywe konta podszywające się pod nauczyciela,
- zmasowany atak wielu osób naraz na jedną osobę.
Związek podkreśla, że krzywda rośnie, gdy materiał jest nagrywany, przesyłany dalej i udostępniany przez kolejne osoby. W 2026 roku ten sam związek informował o zgłoszeniach dotyczących ukrytego nagrywania nauczycieli oraz przerabiania nagrań z użyciem narzędzi sztucznej inteligencji. To sygnały od członków związku, a nie wynik pomiaru, dlatego nie da się z nich wyprowadzić żadnego odsetka.
Polski przykład z badania.
W raporcie z badania stresu nauczycieli z 2026 roku badani opisywali mem ze zdjęciem nauczyciela oraz wiadomości i telefony od rodziców na prywatny numer w nocy i w weekendy. Autorki w zaleceniach wymieniają też pomówienia w mediach społecznościowych. Część tych zachowań nie jest hejtem, ale wszystkie zacierają granicę między pracą a życiem prywatnym.
Wiele napięć zaczyna się w komunikatorach. O tym, jak ustawić zasady, piszemy w tekście Czy wychowawca powinien należeć do grupy klasowej uczniów lub rodziców?. Zasady dla szkolnych profili opisujemy w tekście Komentarze pod postami na profilu szkoły.
Szersze tło: przemoc słowna wobec nauczycieli w Wielkiej Brytanii i USA
Badania z innych krajów rzadko wydzielają internet. Pokazują jednak, na jakim tle rozgrywają się ataki w sieci.
Wielka Brytania
Związek NASUWT podał w październiku 2026 roku wyniki ankiety o zachowaniu uczniów, w której wzięło udział ponad 10 tysięcy nauczycieli z całego kraju. 59% z nich odpowiedziało, że w poprzednim roku uczniowie obrażali ich słownie, a 17%, że doszło do napaści fizycznej. Tylko jedna trzecia poszkodowanych uznała, że pracodawca zajął się sprawą w zadowalający sposób.
To ankieta wśród członków związku, więc mogły w niej częściej uczestniczyć osoby, których problem dotyczy. Dla porównania warto zestawić ją z badaniem rządowym. W raporcie „Working lives of teachers and leaders” brytyjskiego ministerstwa edukacji, opartym na odpowiedziach 10 020 nauczycieli i dyrektorów z Anglii z 2024 roku, 15% badanych podało, że w ciągu 12 miesięcy doświadczyło nękania (w oryginale: bullying and harassment). W 2022 roku było to 12%. To pytanie obejmuje wszystkich sprawców, także współpracowników i przełożonych.
Stany Zjednoczone
Amerykański urząd statystyki edukacyjnej NCES pyta dyrektorów szkół publicznych o problemy z dyscypliną. W roku szkolnym 2019/2020 10% szkół zgłosiło, że uczniowie obrażają słownie nauczycieli co najmniej raz w tygodniu. Dziesięć lat wcześniej było to 5%.
W tym samym czasie odsetek szkół, w których co najmniej raz w tygodniu dochodzi do cyberprzemocy między uczniami, wzrósł z 8% do 16%. Zwykłe dręczenie rówieśnicze zgłaszało natomiast mniej szkół niż dekadę wcześniej: 15% wobec 23%. Urząd zastrzega, że pandemia mogła wpłynąć na dane z 2019/2020 i zaleca ostrożność przy porównaniach.
| Kraj i rok | Kto odpowiadał | Co zmierzono | Wynik |
|---|---|---|---|
| Niemcy, 2024 | 1311 dyrektorów szkół | Ataki na nauczycieli przez internet w ciągu 5 lat | 36% szkół |
| Polska, 2024 | 3783 nauczycieli klas 5-8 | Znaczny lub duży stres z powodu zastraszania lub przemocy słownej uczniów | 8% nauczycieli |
| Wielka Brytania, 2026 | ponad 10 tys. nauczycieli (ankieta związkowa) | Obrażanie słowne przez uczniów w poprzednim roku | 59% nauczycieli |
| Anglia, 2024 | 10 020 nauczycieli i dyrektorów | Nękanie w ciągu 12 miesięcy, wszyscy sprawcy | 15% badanych |
| USA, 2019/2020 | dyrektorzy szkół publicznych | Obrażanie nauczycieli przez uczniów co najmniej raz w tygodniu | 10% szkół |
Źródło: zestawienie własne na podstawie raportów VBE, IBE, NASUWT, brytyjskiego ministerstwa edukacji i NCES, do których linki podajemy wyżej.
Tych liczb nie wolno ustawiać w ranking krajów. Każde badanie pyta kogoś innego, o coś innego i o inny okres. Wspólny jest tylko kierunek: tam, gdzie pomiar powtarzano, wskaźniki rosły.
Czy hejt wypycha nauczycieli z zawodu?
Dane pozwalają powiedzieć, że złe zachowanie uczniów i trudne relacje z rodzicami wiążą się z planami odejścia. Nie pozwalają powiedzieć, ile osób odeszło z powodu ataku w internecie.
Polska: plany odejścia
W badaniu TALIS 2024 wśród polskich nauczycieli, którzy nie planują jeszcze emerytury, 18% chce pracować w zawodzie nie dłużej niż 5 lat. Średnia dla 22 krajów Unii Europejskiej biorących udział w badaniu to 13%. Wśród nauczycieli do 30. roku życia taki plan ma w Polsce 29%, a wśród osób w wieku 30-49 lat 15%.
Raport IBE wskazuje, z czym te plany wiążą się najsilniej. Są to: utrzymanie dyscypliny w klasie, relacje z rodzicami i opiekunami uczniów, poczucie odpowiedzialności za wyniki uczniów oraz nadmiar pracy związanej z konfliktami na tle różnorodności. Autorzy piszą, że w Polsce ten związek jest wyjątkowo silny.
Badanie stresu nauczycieli z 2026 roku pokazuje podobny obraz z innej strony. Tylko 27,8% badanych odpowiedziało, że nie planuje zmiany zawodu. 19,2% zmieniłoby zawód, gdyby miało taką możliwość, a 10,9% już podejmuje w tym celu konkretne działania. Autorki dodają, że z planami odejścia najsilniej wiążą się obciążenia organizacyjne i systemowe, a nie pojedyncze konflikty.
Warto znać też twarde dane o odejściach. Raport IBE przytacza za OECD, że w roku szkolnym 2022/2023 z zawodu odeszło w Polsce 4,4% nauczycieli, przy średniej OECD 6,5%. 61% odejść stanowiły rezygnacje, a 39% emerytury. Deklarowana chęć odejścia jest więc znacznie częstsza niż samo odejście.
Anglia: powody podawane przez nauczycieli
W brytyjskim badaniu rządowym z 2024 roku 34% nauczycieli i dyrektorów rozważało odejście z państwowej szkoły w ciągu 12 miesięcy z powodów innych niż emerytura. Zapytano ich o przyczyny. Najczęściej wskazywano nadmiar pracy oraz stres (po 90%). Zachowanie uczniów podało 52% rozważających odejście (rok wcześniej 41%), kontakty z rodzicami 43%, a doświadczenie nękania 20% (rok wcześniej 15%).
Wniosek dla dyrektorów.
W tych badaniach nękanie i zachowanie uczniów pojawiają się obok innych powodów, a nie zamiast nich. Hejt jest więc zwykle jednym z kilku obciążeń, które się sumują. Reakcja szkoły to jeden z niewielu elementów tego obciążenia, na który dyrekcja ma bezpośredni wpływ.

Czy szkoły potrafią wesprzeć zaatakowanego nauczyciela?
Niemieckie badanie zadaje dyrektorom także to pytanie. W 2024 roku 55% z nich podało, że szkoła ma ustalony i znany wszystkim sposób postępowania po akcie przemocy wobec nauczyciela. W szkołach podstawowych było to 49%.
58% dyrektorów szkół, w których doszło do przemocy, uznało, że w większości przypadków udało się wystarczająco wesprzeć poszkodowanych. 27% odpowiedziało, że udało się to tylko częściowo. W 2018 roku pełne wsparcie deklarowało 87% dyrektorów. Spadek może oznaczać gorszą pomoc, ale też bardziej krytyczną ocenę własnych możliwości.
47% dyrektorów uważa, że przemoc wobec nauczycieli jest w niemieckich szkołach tematem tabu. Tylko 37% sądzi, że mówi się o niej otwarcie. To ważne przy czytaniu wszystkich statystyk w tym tekście: część zdarzeń nigdy nie trafia do dyrektora, a więc także do badań.
Co mówi polskie prawo?
Zgodnie z art. 63 Karty Nauczyciela nauczyciel podczas pełnienia obowiązków służbowych lub w związku z nimi korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Ten sam przepis zobowiązuje dyrektora szkoły i organ prowadzący, by z urzędu występowali w obronie nauczyciela, gdy jego uprawnienia zostaną naruszone.
Nie znaleźliśmy publicznej statystyki, która pokazywałaby, jak często szkoły i samorządy ten obowiązek wykonują. Ten tekst nie zastępuje porady prawnika. Jak postępować w konkretnej sprawie, opisujemy krok po kroku we wpisie Nagranie nauczyciela w internecie. Co zrobić, gdy uczniowie ośmieszają nauczyciela?.
Ograniczenia danych: co trzeba wiedzieć, zanim zacytujecie te liczby
Dyrektorzy to nie nauczyciele.
Badania niemieckie i amerykańskie pytają dyrektorów. Mierzą więc to, o czym dyrektor wie. Zdarzenia, których nauczyciel nie zgłosił, w nich nie ma.
Szkoły to nie osoby.
Odsetek szkół z co najmniej jednym przypadkiem w pięć lat będzie zawsze dużo wyższy niż odsetek poszkodowanych nauczycieli. Tych dwóch miar nie wolno mylić.
Ankiety związkowe mają inny dobór.
W ankietach rozsyłanych do członków związku odpowiadają chętni. Wynik 59% z Wielkiej Brytanii opisuje uczestników ankiety, a nie wszystkich nauczycieli. Autorki polskiego badania stresu same zastrzegają, że mimo losowego doboru szkół i zastosowania wag mogły w nim częściej uczestniczyć osoby silniej odczuwające stres. Ankietę wypełniło 26,5% zaproszonych.
Stres to nie częstość.
TALIS pyta o to, jak bardzo dane zjawisko stresuje, a nie jak często występuje. Polski wynik dotyczy też tylko nauczycieli klas 5-8.
Kraje różnią się systemem.
Typy szkół, wiek uczniów i zasady korzystania z telefonów są w każdym kraju inne. Niemieckie 36% nie jest prognozą dla Polski.
Związek to nie przyczyna.
Wszystkie badania o planach odejścia są jednorazowymi pomiarami. Pokazują, co występuje razem, a nie co z czego wynika.
Polskiej szkole brakuje więc własnego pomiaru. Rada pedagogiczna może zrobić go sama, anonimowo i w kilka minut. Zasady układania pytań opisujemy w tekście Ankieta o hejcie i cyberprzemocy w szkole. Wystarczy dodać do niej część dla dorosłych. Podobne luki w danych opisywaliśmy przy innych zawodach, na przykład we wpisach Hejt wobec dziennikarzy i dziennikarek w liczbach oraz Hejt na wykładowcę w grupach studenckich.
Podsumowanie: co naprawdę wiemy o hejcie wobec nauczycieli
Wiemy, że w Niemczech w 2024 roku ataki na nauczycieli przez internet zgłosiła ponad jedna trzecia szkół, a w szkołach dla nastolatków blisko 60%. Wiemy, że sprawcami są zarówno uczniowie, jak i rodzice. Wiemy też, że w Polsce przemoc słowna ze strony uczniów dotyka mniejszości nauczycieli, ale mocno odbija się na ich zdrowiu, a relacje z rodzicami są jednym z głównych źródeł stresu.
Nie wiemy, ilu polskich nauczycieli zostało nagranych, ośmieszonych lub pomówionych w sieci. Nie wiemy, ilu z tego powodu odeszło. Każdy, kto podaje takie liczby, powinien pokazać badanie, z którego pochodzą.
Dobra wiadomość jest taka, że na reakcję szkoły dyrekcja ma bezpośredni wpływ. Ustalony sposób działania i dyrektor, który staje po stronie nauczyciela, sprawiają, że atak w sieci przestaje być prywatnym kłopotem jednej osoby. To da się wprowadzić w każdej szkole, bez czekania na ogólnopolskie badania.
Gdzie szukać pomocy?
Fundacja Usuwanie Hejtu.
Pomagamy zabezpieczyć materiał, przygotować zgłoszenia do serwisów i doprowadzić je do końca. W razie potrzeby kierujemy do prawnika lub psychologa. Nie ustalamy tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępujemy prawnika. Telefon: 222 900 142, e-mail: biuro@usuwaniehejtu.pl. Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.
Dyrektor i organ prowadzący.
To pierwszy adres dla nauczyciela. Zgłoście sprawę osobiście i mailem, żeby został ślad. Wsparcia udzielają także związki zawodowe, do których należycie.
Policja i prokuratura.
Groźby, uporczywe nękanie i podszywanie się pod inną osobę można zgłosić organom ścigania. Jeśli sprawa dotyczy uczniów, rozmowy z nimi zawsze prowadzi się z udziałem rodziców lub opiekunów.
Telefony pomocowe.
800 100 100 to telefon dla rodziców i nauczycieli w sprawach bezpieczeństwa dzieci. Dorośli w kryzysie emocjonalnym mogą dzwonić pod 116 123, a uczniowie pod 116 111. Gdy zagrożone jest życie lub zdrowie, dzwońcie pod 112.
Najczęściej zadawane pytania
1. Ilu nauczycieli w Polsce doświadczyło hejtu w internecie?
Tego nie wiadomo, bo nie ma reprezentatywnego badania, które zadałoby nauczycielom takie pytanie. Dostępne polskie dane mówią o stresie związanym z przemocą słowną uczniów i z relacjami z rodzicami, a nie o liczbie ataków w sieci.
2. Skąd pochodzi liczba 36% szkół z atakami na nauczycieli w sieci?
Z badania instytutu forsa dla niemieckiego związku nauczycieli VBE, przeprowadzonego jesienią 2024 roku wśród 1311 dyrektorów szkół. Oznacza szkoły, w których w ciągu pięciu lat doszło do co najmniej jednego takiego zdarzenia, a nie odsetek nauczycieli.
3. Kto częściej atakuje nauczycieli w sieci: uczniowie czy rodzice?
W niemieckim badaniu z 2024 roku uczniów wskazało 72% dyrektorów szkół, w których doszło do ataków w sieci, a rodziców 56%. W bezpośrednich rozmowach kolejność była odwrotna: rodzice 79%, uczniowie 66%.
4. Czy hejt jest główną przyczyną odchodzenia nauczycieli z zawodu?
Badania tego nie potwierdzają. W Polsce i w Anglii na pierwszych miejscach są obciążenie pracą, stres i warunki systemowe. Zachowanie uczniów, relacje z rodzicami i nękanie pojawiają się jako dodatkowe powody, które się z nimi sumują.
5. Ilu polskich nauczycieli myśli o odejściu z zawodu?
Według TALIS 2024 wśród nauczycieli klas 5-8, którzy nie planują emerytury, 18% chce pracować najwyżej 5 lat. W badaniu stresu z 2026 roku 10,9% badanych podejmowało już działania, by zmienić zawód. Faktyczny roczny odpływ jest niższy i w roku 2022/2023 wyniósł 4,4%.
6. Czy problem narasta?
Tam, gdzie pomiar powtarzano, wskaźniki rosły. W Niemczech odsetek szkół z atakami w sieci wzrósł z 20% w 2018 roku do 36% w 2024 roku. W USA odsetek szkół z cotygodniowym obrażaniem nauczycieli wzrósł w dekadę z 5% do 10%.
7. W jakich szkołach ataki w sieci zdarzają się najczęściej?
W niemieckich danych wyraźnie częściej w szkołach dla nastolatków: zgłosiło je około 60% dyrektorów takich szkół wobec 20% dyrektorów szkół podstawowych, które kończą się tam zwykle po czwartej klasie. Polskich danych w takim podziale nie ma.
8. Dlaczego wyniki ankiet związkowych są wyższe niż badań rządowych?
Pytają o coś innego i inaczej dobierają uczestników. Ankietę związkową wypełniają chętni członkowie, często osoby, których problem dotyczy. Badania rządowe losują uczestników, ale zwykle zadają ogólniejsze pytania.
9. Czy nauczyciel ma w Polsce szczególną ochronę prawną?
Tak. Karta Nauczyciela w art. 63 przyznaje nauczycielowi podczas pełnienia obowiązków lub w związku z nimi ochronę przewidzianą dla funkcjonariuszy publicznych. Dyrektor i organ prowadzący mają obowiązek występować w jego obronie z urzędu. W konkretnej sprawie warto zapytać prawnika.
10. Jak szkoła może sama zmierzyć skalę problemu?
Najprościej anonimową ankietą wśród rady pedagogicznej, z pytaniami o konkretne zdarzenia w ostatnim roku, sprawców i reakcję szkoły. Warto powtarzać ją co roku w tej samej formie, żeby widzieć zmianę.
11. Czy te dane można cytować w artykule lub pracy naukowej?
Tak, pod warunkiem podania źródła, roku i tego, kogo pytano. Najważniejsze jest rozróżnienie między odsetkiem szkół a odsetkiem nauczycieli oraz między badaniem losowym a ankietą dla chętnych. Linki do raportów podajemy przy każdej liczbie.
Źródła
- Instytut Badań Edukacyjnych - Państwowy Instytut Badawczy, 2025 (badanie z 2024): Nauczycielki i nauczyciele o pracy w zawodzie. Wyniki Międzynarodowego Badania Nauczania i Uczenia się TALIS 2024
- Uniwersytet Warszawski na zlecenie Związku Nauczycielstwa Polskiego, 2026: Raport z ogólnopolskiego badania na temat ryzyka psychologicznego i stresu w zawodzie nauczyciela
- forsa dla Verband Bildung und Erziehung (VBE), 2025 (badanie z 2024): Die Schule aus Sicht der Schulleiterinnen und Schulleiter. Gewalt an der Schule und gegen Lehrkräfte (raport z badania)
- Verband Bildung und Erziehung (VBE), 2025: Berufszufriedenheit / Schulleitung 2025 - Gewalt an der Schule und gegen Lehrkräfte (strona badania)
- National Center for Education Statistics (NCES), dane z roku szkolnego 2019/2020: Discipline Problems Reported by Public Schools (Condition of Education, dane School Survey on Crime and Safety 2019-20)
- NASUWT - The Teachers’ Union, 2026: Stark impact of pupil behaviour on teachers’ physical health revealed
- NASUWT - The Teachers’ Union, 2026: Social Media and Online Abuse of Teachers
- Department for Education (Anglia), IFF Research i IOE UCL, 2025 (badanie z 2024): Working lives of teachers and leaders: wave 3. Research report
- Sejm RP, 2026: Karta Nauczyciela, tekst jednolity (Dz.U. 2026 poz. 515), art. 63
A jak to wygląda w Waszej szkole? Napiszcie w komentarzu
Czy Wasza szkoła ma spisany sposób postępowania po ataku na nauczyciela w internecie i czy ktokolwiek liczy takie zdarzenia? Jakich danych o hejcie wobec nauczycieli brakuje Wam najbardziej w pracy, w związku zawodowym albo w redakcji? Prosimy, nie podawajcie w komentarzach nazwisk, nazw szkół ani innych danych osób trzecich.
Komentarze
Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat