Wpis w grupie rodziców zaczyna się zwykle od jednego zdania: „Uważajcie na to przedszkole”. Po kilku godzinach pod spodem są dziesiątki komentarzy, a w nich imiona opiekunek, dzieci i dyrektora. Osoby, których to dotyczy, dowiadują się często od innych rodziców, a nie od autora.
Zarzuty wobec przedszkola trudno traktować jak zwykłą opinię o usłudze, bo dotyczą ludzi, którzy codziennie opiekują się cudzymi dziećmi. Ten tekst jest dla właścicieli i dyrektorów placówek. Pokazujemy, jak ocenić, z czym macie do czynienia, jak chronić dzieci i kadrę, co powiedzieć pozostałym rodzicom i kiedy włączyć kuratorium lub prawnika.
W skrócie
- Pierwsza godzina służy ocenie wpisu i zabezpieczeniu dowodów. Odpowiedź w grupie, napisana w emocjach, najczęściej pogarsza sytuację.
- Najpierw ustalcie, czy zarzut dotyczy opinii, konkretnego zdarzenia, czy bezpieczeństwa dzieci. Od tego zależy cała reszta działań.
- Nie brońcie się zdjęciami dzieci i nie opisujcie sytuacji dziecka autora wpisu. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby, która jest na zdjęciu (art. 81 prawa autorskiego).
- Nadzór pedagogiczny nad przedszkolami niepublicznymi sprawuje kurator oświaty (art. 51 Prawa oświatowego). Jeśli zarzut dotyczy bezpieczeństwa dzieci, lepiej, żeby kuratorium dowiedziało się od Was niż z grupy.
- Według GUS w roku szkolnym 2023/24 w Polsce działało 22,5 tys. placówek wychowania przedszkolnego, do których chodziło 1512,0 tys. dzieci. Spory między rodzicami a placówkami dotyczą więc ogromnej grupy rodzin.
Z czym macie do czynienia: opinia, zarzut czy oskarżenie o krzywdzenie dzieci?
Zanim cokolwiek napiszecie, przeczytajcie wpis w całości, razem z komentarzami. Zwykle da się w nim wyróżnić jeden z trzech rodzajów treści, a każdy wymaga innej reakcji.
Krytyka usługi.
Rodzic pisze, że czesne jest za wysokie, że komunikacja kuleje albo że adaptacja jego dziecka przebiegła źle. To jego opinia, nawet gdy jest niesprawiedliwa. Odpowiada się na nią rzeczowo i spokojnie, a często lepiej zaprosić autora na rozmowę.
Zarzut wobec konkretnych osób.
We wpisie pojawia się imię opiekunki, jej zdjęcie albo opis zdarzenia, które ją pogrąża. Tu trzeba sprawdzić fakty, porozmawiać z kadrą i zabezpieczyć wpis. Sama emocja autora nie przesądza, że zarzut jest fałszywy ani że jest prawdziwy.
Oskarżenie o krzywdzenie dzieci.
Pada słowo „przemoc”, „bicie”, „zastraszanie” albo „zostawienie bez opieki”. To najpoważniejsza kategoria. Nie wolno jej zlekceważyć ani zbyć uwagą, że to hejt. Najpierw ustalcie, co się stało, a dopiero potem oceniajcie wpis.
| Rodzaj treści | Przykład | Pierwszy krok | Kto się włącza |
|---|---|---|---|
| Krytyka usługi | „Za drogo i słaby kontakt z rodzicami” | Rzeczowa odpowiedź lub zaproszenie na rozmowę | Dyrektor |
| Zarzut wobec osoby z kadry | „Pani X krzyczy na dzieci”, zdjęcie opiekunki | Zabezpieczenie wpisu i sprawdzenie faktów | Dyrektor, kadra, prawnik |
| Oskarżenie o krzywdzenie dzieci | „Dzieci są bite”, „zostawiono dziecko bez opieki” | Wyjaśnienie zdarzenia i procedury ochrony małoletnich | Dyrektor, organ prowadzący, kuratorium |
| Groźby i wulgaryzmy | Obelgi, groźby wobec kadry | Zabezpieczenie i zgłoszenie na platformie | Prawnik, policja |
Źródło: opracowanie własne na podstawie przepisów cytowanych w tekście.
Co zrobić w pierwszej godzinie po znalezieniu wpisu?
W pierwszej godzinie nie musicie rozwiązać sprawy. Musicie niczego nie pogorszyć i zachować spokój w zespole.
Nie odpowiadajcie od razu.
Odpowiedź napisana ze złością trafi do zrzutów ekranu i będzie krążyć dalej. Komentarz „to kłamstwo” bez dowodów podnosi wpis w algorytmie i zachęca innych do zajęcia stanowiska.
Zabezpieczcie wpis.
Zróbcie zrzuty ekranu z widoczną nazwą grupy, nazwą konta autora, datą, treścią i komentarzami. Zapiszcie adres wpisu. Szczegółowe zasady opisujemy w tekście o zabezpieczaniu dowodów hejtu. Zrzuty najlepiej zrobi osoba, która nie jest bezpośrednio wskazana we wpisie.
Powiedzcie zespołowi.
Osoba, której dotyczy zarzut, powinna usłyszeć o nim od Was, a nie od znajomej. Na początek wystarczy jedno zdanie: wiemy o wpisie, zajmujemy się sprawą, nie odpowiadajcie nikomu w sieci.
Wyznaczcie jedną osobę do kontaktu.
Wszystkie odpowiedzi do rodziców, mediów i autorów wpisów powinny przechodzić przez jedną osobę, najlepiej dyrektora. Dzięki temu uniknie się sprzecznych komunikatów.

Jak sprawdzić, czy zarzut ma oparcie w faktach?
To pytanie jest niewygodne, ale decyduje o dalszym postępowaniu. Nie każdy surowy wpis jest nieprawdziwy. Czasem rodzic opisuje zdarzenie rzeczywiste, tylko przedstawia je z perspektywy przerażonego dziecka albo własnej złości.
Porozmawiajcie osobno z opiekunami, którzy byli w grupie. Zapytajcie, co się wydarzyło, kto był obecny i kiedy. Sprawdźcie zapisy w dzienniku, listę obecności, ewentualne notatki o wypadkach i zgłoszenia, które wcześniej złożył ten sam rodzic. Jeśli placówka ma monitoring, zasady jego udostępniania ustalcie z prawnikiem lub inspektorem ochrony danych, bo na nagraniach widać inne dzieci.
Jeśli okaże się, że doszło do błędu, nazwijcie go wprost i napiszcie, co zmieniacie. Rodzice łatwiej wybaczają potknięcie niż próbę jego ukrycia. Jeśli zarzut jest nieprawdziwy, macie podstawę do rzeczowego sprostowania i do kolejnych kroków, o których piszemy niżej.
Jak rozmawiać z autorem wpisu?
Najlepsza rozmowa odbywa się osobiście, w spokojnym miejscu, z udziałem dyrektora i, jeśli rodzic sobie tego życzy, drugiej osoby po jego stronie. Rozmowa w komentarzach niczego nie rozwiązuje, bo czyta ją kilkaset osób.
Zacznijcie od wysłuchania. Zapytajcie, co się wydarzyło z jego punktu widzenia, i nie przerywajcie. Potem opiszcie, co sprawdziliście, i zapytajcie, czego rodzic oczekuje. Czasem jest to zmiana zasad odbioru dzieci, czasem rozmowa z opiekunką, a czasem po prostu przeprosiny za sposób, w jaki została poprowadzona wcześniejsza rozmowa.
Dopiero po rozmowie poproście o usunięcie wpisu lub o jego uzupełnienie. Jeśli rodzic się zgodzi, zapiszcie ustalenia w krótkiej wiadomości mailowej. Przykład takiej wiadomości:
Wzór wiadomości do autora wpisu.
„Dzień dobry, dziękujemy za spotkanie. Ustaliliśmy, że sprawdzimy opisane zdarzenie, a o wynikach poinformujemy Panią/Pana do [data]. Prosimy o usunięcie wpisu w grupie [nazwa grupy], aby nie narażać dzieci i pracowników na dalsze komentarze. Jesteśmy gotowi omówić każde dalsze pytania osobiście. [Imię i nazwisko dyrektora]”
Czy można pokazać zdjęcia dzieci lub dokumentację, żeby się obronić?
Pokusa jest duża, bo zdjęcie uśmiechniętej grupy wygląda jak najlepszy dowód. Nie wstawiajcie jednak do sporu zdjęć dzieci ani opisów ich zachowania. Zgodnie z art. 81 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby przedstawionej, a w przypadku dziecka decydują o tym rodzice. Zgoda na zdjęcia na stronie placówki zwykle nie obejmuje użycia ich w sporze z innym rodzicem.
Biuro Rzecznika Praw Dziecka przypomina, że zgody na wizerunek często są ogólne, a obowiązkiem placówki jest zapewnienie możliwości odmowy, bez skutków dla dziecka. W sporze online to jeszcze ważniejsze, bo każde nowe zdjęcie może zostać skopiowane i przerobione. Więcej o zasadach zgody opisujemy w tekstach o wyjątkach od zgody na publikację zdjęcia i o cofaniu zgody.
Nie opisujcie też w odpowiedzi sytuacji dziecka autora wpisu: jego zachowania, zdrowia ani trudności wychowawczych. Nawet gdy jest to prawda, wchodzicie w dane osobowe i prywatność rodziny. To daje drugiej stronie argument i odwraca uwagę od sedna sprawy.
Co napisać do pozostałych rodziców?
Milczenie placówki bywa odbierane jak przyznanie racji. Z drugiej strony publiczna polemika w tej samej grupie rzadko pomaga. Rozsądnym wyjściem jest krótka informacja wysłana kanałem, który zwykle służy placówce, czyli e-mailem lub przez dziennik elektroniczny.
W takiej informacji zawrzyjcie trzy rzeczy: że wiecie o wpisie, że sprawa jest wyjaśniana i że dzieci są bezpieczne oraz objęte normalną opieką. Nie piszcie, kto jest autorem, i nie oceniajcie jego motywów. Nie prosicie o dyskusję w grupie, tylko o kontakt z Wami. Ogólne zasady takich komunikatów opisujemy we wzorze oświadczenia firmy w kryzysie.
Wzór informacji dla rodziców.
„Szanowni Państwo, wiemy o wpisie, który pojawił się w internecie i dotyczy naszej placówki. Zdarzenie jest wyjaśniane, a wyniki przekażemy zainteresowanym rodzinom bezpośrednio. Dzieci są pod stałą opieką, a zajęcia przebiegają zgodnie z planem. Każdy rodzic może się z nami skontaktować pod numerem [telefon] lub w sekretariacie. Prosimy o niekomentowanie sprawy w grupach, aby nie narażać dzieci i pracowników na dalsze przykrości. [Imię i nazwisko dyrektora]”

Jak chronić opiekunów i resztę kadry?
Osoba wskazana we wpisie często obawia się utraty pracy, a jeszcze bardziej tego, że obcy ludzie zaczną ją rozpoznawać na ulicy. Zespół obserwuje, jak reagujecie, i na tej podstawie ocenia, czy placówka stanie po jego stronie.
Powiedzcie wprost, że sprawa jest wyjaśniana, a nie rozstrzygnięta.
Nie zakładajcie winy i nie zapewniajcie o niewinności, dopóki nie sprawdziliście faktów. Obie postawy po czasie okazują się kosztowne.
Zadbajcie o praktyczne bezpieczeństwo.
Jeśli we wpisie widać zdjęcie, nazwisko albo miejsce zamieszkania opiekunki, zgłoście to na platformie jako naruszenie prywatności. Ustalcie, kto odbiera telefony i wiadomości. Opiekunka nie powinna rozmawiać z rodzicami o sprawie sama, zwłaszcza w drodze do pracy czy po jej zakończeniu.
Pamiętajcie o stanie psychicznym.
Publiczne zarzuty wywołują stres, bezsenność i poczucie winy, nawet u osób, które nic złego nie zrobiły. Zaproponujcie zmianę grafiku na najtrudniejsze dni, rozmowę z psychologiem i dostęp do wsparcia. Dorośli w kryzysie emocjonalnym mogą zadzwonić na 116 123.
Jak usunąć wpis z internetu?
Są trzy drogi i najlepiej łączyć je z rozmową opisaną wyżej.
Usunięcie przez autora
Najszybciej wpis usunie sam rodzic. Po spokojnej rozmowie, w której padły konkretne ustalenia, jest to najczęstszy sposób zakończenia sprawy. Poproście przy tym o usunięcie kopii, jeśli wpis został udostępniony dalej.
Zgłoszenie do administratora grupy i na platformie
Administrator grupy może usunąć wpis, jeśli narusza jej regulamin. Poproście go o to wiadomością prywatną, z krótkim wyjaśnieniem i z jednym zrzutem ekranu. Jeśli to nie pomoże, zgłoście wpis na platformie, wybierając kategorię dotyczącą nękania, prywatności albo mowy nienawiści. Szczegóły dla Facebooka opisujemy w tekście o zgłaszaniu hejtu na Facebooku i Messengerze. Zachowajcie potwierdzenie każdego zgłoszenia.
Droga prawna
Gdy rozmowa i zgłoszenia zawiodą, pozostaje wezwanie do usunięcia wpisu i złożenia oświadczenia, a w razie potrzeby pozew. Wezwanie powinien przygotować prawnik, który zna sprawy dóbr osobistych. Poniżej opisujemy podstawy takiego kroku.
Jakie przepisy chronią przedszkole i jego pracowników?
Poniższe informacje mają charakter ogólny. Tekst nie zastępuje porady prawnika, który zna szczegóły Waszej sprawy.
Ochrona dóbr osobistych.
Kodeks cywilny chroni w art. 23 dobra osobiste, takie jak cześć i wizerunek. Według art. 24 osoba, której dobro zostało naruszone, może żądać zaniechania działania, usunięcia jego skutków, na przykład przeprosin w odpowiedniej formie, a także zadośćuczynienia lub zapłaty sumy na cel społeczny. Art. 448 pozwala sądowi przyznać zadośćuczynienie za krzywdę.
Zniesławienie i zniewaga.
W Kodeksie karnym art. 212 dotyczy pomawiania o postępowanie, które może poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu. Podstawowe przestępstwo jest zagrożone grzywną albo karą ograniczenia wolności. Jeśli sprawca działa za pomocą środków masowego komunikowania, kara może sięgać roku pozbawienia wolności. Art. 216 dotyczy zniewagi i ma podobną konstrukcję. Oba przestępstwa są ścigane z oskarżenia prywatnego, czyli to pokrzywdzony sam wnosi sprawę do sądu. Czy wpis w grupie internetowej spełnia przesłankę środków masowego komunikowania, ocenia sąd w konkretnej sprawie. Różnice opisujemy w tekście o zniesławieniu i zniewadze w internecie.
Prawdziwy zarzut nie zawsze jest przestępstwem.
Art. 213 mówi, że nie popełnia przestępstwa zniesławienia ten, kto publicznie podnosi prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu. Jeżeli zarzut dotyczy życia prywatnego lub rodzinnego, dowód prawdy jest możliwy tylko w ściśle opisanych sytuacjach, na przykład gdy ma zapobiec niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia człowieka. Z tego powodu przy zarzutach dotyczących bezpieczeństwa dzieci nie warto zaczynać od zawiadomienia przeciwko rodzicowi. Najpierw ustalcie fakty.
Wizerunek.
Według art. 81 ustawy o prawie autorskim rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia, z wyjątkami, na przykład dla osoby będącej jedynie szczegółem większej całości. Jeśli ktoś opublikował zdjęcie opiekunki lub dzieci z Waszej placówki, można zażądać usunięcia go także na tej podstawie. Źródłem jest ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Kiedy sprawa trafia do kuratorium i co z ochroną małoletnich?
Zgodnie z art. 51 ust. 1 pkt 1 Prawa oświatowego kurator oświaty sprawuje nadzór pedagogiczny nad publicznymi i niepublicznymi przedszkolami. Placówki niepubliczne zakłada się po uzyskaniu wpisu do ewidencji prowadzonej przez gminę (art. 168). Rodzice, którzy uważają, że zarzut nie zostanie wyjaśniony, mogą więc złożyć skargę do kuratorium albo do organu prowadzącego placówkę.
Warto wiedzieć, że nie jest to wrogi krok wobec Was. Kontrola, w której placówka może pokazać dokumentację i procedury, bywa najlepszym sposobem na rozstrzygnięcie sporu. Jeśli zarzut dotyczy bezpieczeństwa dzieci, zawiadomcie kuratorium sami i opiszcie, co zostało zrobione.
Od 15 lutego 2024 r. obowiązuje tak zwana ustawa Kamilka, która nakłada na placówki pracujące z dziećmi obowiązek wprowadzenia standardów ochrony małoletnich. Termin na dostosowanie się minął 15 sierpnia 2024 r., czyli po sześciu miesiącach od wejścia w życie. Szczegóły opisuje kampania informacyjna wojewody pomorskiej. Obowiązek obejmuje także przedszkola. Warto sprawdzić, czy Wasze standardy mówią, jak przyjmować zgłoszenia od rodziców, także te pisane w sieci, i kto je rozpatruje.
Zasady te dotyczą nie tylko zarzutów. Każdy zapis, który pokazuje, że placówka ma jasną procedurę i stosuje ją wobec wszystkich rodziców, wzmacnia Waszą pozycję w razie sporu.
Czego nie robić w sporze z rodzicem w internecie?
Nie wymieniajcie nazwiska autora wpisu.
Publiczne wskazanie rodzica może być źródłem Waszej odpowiedzialności, a nie obroną.
Nie zachęcajcie innych rodziców do pisania opinii.
Prośba o masowe pozytywne wpisy po sporze wygląda jak próba zagłuszenia krytyki i bywa łatwa do zauważenia. Więcej o takiej sytuacji piszemy w tekście o odpowiadaniu na negatywne opinie.
Nie wywierajcie presji na dziecko.
Spór dorosłych nie może przekładać się na traktowanie dziecka w grupie. Opiekunowie powinni być przygotowani, że dziecko autora wpisu jest wciąż pod ich opieką i potrzebuje zwykłej życzliwości.
Nie ustalajcie na własną rękę, kto stoi za anonimowym kontem.
Porównywanie stylu pisania i szukanie śladów łatwo prowadzi do oskarżenia niewinnej osoby. Tożsamość anonimowego autora może ustalić policja lub sąd.

Dane i ograniczenia: co wiadomo o skali zjawiska?
Dla samych sporów między rodzicami a przedszkolami w internecie nie znamy wiarygodnych, ogólnopolskich statystyk. Nie mierzy ich GUS, kuratoria ani główne badania o cyberprzemocy, więc nie podajemy liczb, których nie da się potwierdzić. Możemy jedynie pokazać tło, czyli liczbę placówek i dzieci.
Według Głównego Urzędu Statystycznego w roku szkolnym 2023/24 w Polsce działało 22,5 tys. placówek wychowania przedszkolnego. Uczęszczało do nich 1512,0 tys. dzieci, czyli o 1,4% mniej niż rok wcześniej, a 961 na 1000 dzieci w wieku 3-6 lat uczestniczyło w różnych formach wychowania przedszkolnego. W samych przedszkolach było w tym roku 13 888 placówek, a do przedszkoli chodziło 81,3% dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym (informacja sygnalna GUS, stan na 30 września 2023).
Ograniczenie tych danych jest proste: dotyczą wszystkich placówek, bez podziału na prywatne i publiczne w cytowanym zestawieniu, i nie mówią nic o konfliktach. Dla internetowego tła warto dodać, że Biuro Rzecznika Praw Dziecka, powołując się na raport „Digital Poland 2024”, podaje prawie 28 mln aktywnych użytkowników mediów społecznościowych w Polsce na początku 2024 r. (artykuł BRPD o wizerunku dziecka, 2024). To dane pośrednie, które nie oceniają skali sporów.
Podsumowanie: najpierw fakty, potem słowa
Zarzuty wobec przedszkola w grupie rodziców to sprawa, w której stawką jest zaufanie wielu rodzin. Najlepiej działają spokój, rozmowa i dokumentacja. Zabezpieczcie wpis, sprawdźcie fakty, porozmawiajcie z autorem, napiszcie krótką informację do rodziców i zadbajcie o kadrę.
Nie brońcie się zdjęciami dzieci i nie wchodźcie w prywatność rodziny autora. Kiedy zarzut dotyczy bezpieczeństwa, nie czekajcie na reakcję kuratorium. Jeśli wpis przekracza granice krytyki, można żądać jego usunięcia i skorzystać z przepisów o ochronie dóbr osobistych, najlepiej z pomocą prawnika.
Gdzie szukać pomocy?
Fundacja Usuwanie Hejtu pomoże zabezpieczyć materiał, przygotować zgłoszenia do serwisów i poprowadzi je do końca. W razie potrzeby wskaże prawnika lub psychologa. Nie ustala tożsamości autorów poza drogą prawną i nie zastępuje prawnika. Kontakt: tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl.
- 800 100 100 - telefon dla rodziców i nauczycieli w sprawie bezpieczeństwa dzieci,
- 116 123 - telefon dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym, także dla pracowników po publicznym ataku,
- 116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży,
- 112 - gdy zagrożone jest życie lub zdrowie.
W sporach o zarzuty wobec kadry pomocne jest też kuratorium oświaty, organ prowadzący placówkę i prawnik zajmujący się dobrami osobistymi. Przy groźbach i napaści można zgłosić sprawę na policję. Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.
Najczęściej zadawane pytania
1. Czy rodzic może napisać w grupie, że przedszkole jest złe?
Tak, opinia o usłudze mieści się w swobodzie wypowiedzi. Granicę przekraczają fałszywe zarzuty o konkretne zachowania, wskazywanie osób z imienia i nazwiska oraz obelgi. O tym, czy doszło do naruszenia, ocenia ostatecznie sąd.
2. Czy dyrektor powinien odpowiedzieć w grupie rodziców?
Zwykle lepiej nie wchodzić w polemikę w tym samym wątku. Rozsądniej jest zaprosić autora na rozmowę i wysłać krótką informację do wszystkich rodziców przez e-mail lub dziennik elektroniczny.
3. Co zrobić, gdy we wpisie jest zdjęcie opiekunki?
Zabezpieczcie wpis i zgłoście go na platformie jako naruszenie prywatności. Rozpowszechnianie wizerunku co do zasady wymaga zezwolenia osoby na zdjęciu (art. 81 prawa autorskiego), więc można też zażądać usunięcia zdjęcia.
4. Czy można pozwać rodzica za wpis o przedszkolu?
Można żądać ochrony dóbr osobistych na podstawie art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego, a w sprawach poważnych także złożyć prywatny akt oskarżenia. Przed taką decyzją warto skonsultować się z prawnikiem i sprawdzić, czy zarzut nie jest prawdziwy.
5. Czy zarzut prawdziwy też jest przestępstwem?
Art. 213 Kodeksu karnego przewiduje, że prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu nie jest zniesławieniem. Dlatego przy zarzutach dotyczących bezpieczeństwa dzieci najpierw trzeba ustalić fakty.
6. Kto sprawuje nadzór nad przedszkolem niepublicznym?
Nadzór pedagogiczny nad przedszkolami niepublicznymi sprawuje kurator oświaty (art. 51 ust. 1 pkt 1 Prawa oświatowego). Placówkę zakłada się po wpisie do ewidencji prowadzonej przez gminę.
7. Czy przedszkole musi mieć standardy ochrony małoletnich?
Tak. Ustawa Kamilka weszła w życie 15 lutego 2024 r., a termin na wprowadzenie standardów minął 15 sierpnia 2024 r. Obowiązek obejmuje także przedszkola.
8. Czy mogę pokazać zdjęcia z zajęć, żeby udowodnić, że dzieci są bezpieczne?
Lepiej nie. Zgoda rodziców na zdjęcia na stronie placówki zwykle nie obejmuje użycia ich w sporze, a zdjęcia dzieci łatwo skopiować i przerobić. Wystarczy rzeczowy opis działań i procedur.
9. Jak zabezpieczyć wpis, który może zniknąć?
Zróbcie zrzuty ekranu z nazwą grupy, kontem autora, datą, treścią i komentarzami oraz zapiszcie adres wpisu. Najlepiej, żeby zrobiła to osoba niewskazana we wpisie.
10. Co zrobić, gdy autor wpisu nie chce rozmawiać?
Zabezpieczcie dowody, zgłoście wpis administratorowi grupy i platformie, a o przebiegu sprawy poinformujcie rodziców. Jeśli wpis narusza dobra osobiste, można wysłać wezwanie przygotowane przez prawnika.
11. Czy mogę ustalić, kto stoi za anonimowym kontem?
Nie róbcie tego na własną rękę, bo łatwo oskarżyć niewinną osobę. Tożsamość autora anonimowego konta ustala policja lub sąd, a Fundacja Usuwanie Hejtu pomaga przygotować zgłoszenia.
12. Jak wspierać opiekunkę, której dotyczy zarzut?
Powiedzcie jej o sprawie osobiście, zapewnijcie, że jest wyjaśniana, i ustalcie, kto kontaktuje się z rodzicami. Zaproponujcie rozmowę z psychologiem, a dorośli w kryzysie mogą zadzwonić na 116 123.
Źródła
- Główny Urząd Statystyczny, 2024: Edukacja w roku szkolnym 2023/2024 (wyniki wstępne)
- Główny Urząd Statystyczny, 2024: Edukacja w roku szkolnym 2023/2024 (wyniki wstępne), informacja sygnalna
- Pomorski Urząd Wojewódzki w Gdańsku, 2024: Ochrona dzieci. Kampania informacyjna wojewody pomorskiej
- Biuro Rzecznika Praw Dziecka, 2024: Wizerunek dziecka. Dobro, które wymaga ochrony
- Kancelaria Sejmu, 2026: Kodeks cywilny (tekst jednolity, art. 23, 24, 448)
- Kancelaria Sejmu, 2026: Kodeks karny (tekst jednolity, art. 212-216)
- Kancelaria Sejmu, 2026: Prawo oświatowe (tekst jednolity, art. 51, 168)
- Kancelaria Sejmu, 2025: Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (art. 81)
A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu
Czy w Waszej placówce zdarzył się wpis rodzica w grupie i co pomogło go spokojnie zamknąć: rozmowa osobista, informacja do wszystkich rodziców, a może coś innego? Czego w tym tekście zabrakło, żebyście czuli się przygotowani na taką sytuację, na przykład wzoru pisma albo opisu rozmowy z kuratorium? Prosimy, żeby w komentarzach nie podawać nazwisk ani danych innych osób, w tym dzieci, rodziców i pracowników.
Komentarze
Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat