Ktoś zrobił Wam zdjęcie w szatni, w toalecie albo na lekcji, kiedy nie patrzyliście, a potem rozesłał je w grupie klasowej lub na komunikatorze. Pojawia się wstyd, złość i obawa, że widzi to cała szkoła. To naturalne reakcje na sytuację, w której ktoś odebrał Wam wpływ na własny wizerunek.
Ta sytuacja ma wyjście. Obowiązują przepisy, które Was chronią, a dorosłe osoby w szkole mają konkretne obowiązki. Najważniejsze zasady są trzy: nie przesyłajcie zdjęcia dalej, powiedzcie o sprawie dorosłemu, któremu ufacie, i zapiszcie, gdzie zdjęcie się pojawiło, zamiast je kopiować. Resztę, czyli zgłoszenia, rozmowy w klasie i w razie potrzeby kontakt z policją, zrobicie razem z dorosłymi.
W skrócie
- Nie komentujcie, nie przesyłajcie i nie oceniajcie zdjęcia. Powiedzcie o nim wychowawcy, pedagogowi, dyrektorowi albo rodzicowi.
- W badaniu NASK z roku szkolnego 2023/2024 (3937 uczniów w wieku 14-18 lat) 70,7% młodych osób, które doświadczyły cyfrowej przemocy seksualnej, zostawiło to doświadczenie tylko dla siebie. Powiedziało o nim 29,3%.
- Rozpowszechnienie zdjęcia nagiej osoby bez jej zgody jest przestępstwem (art. 191a Kodeksu karnego, kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia). Zwykłe zdjęcie opublikowane bez zgody narusza prawo do wizerunku i dobra osobiste.
- Jeśli zdjęcie jest intymne, a osoba na nim ma mniej niż 18 lat, nie zapisujcie go i nie przesyłajcie nawet jako dowodu. Zapiszcie link, nazwę konta, datę i godzinę.
- Szkoła nie może zostawić takiej sprawy bez reakcji. W szatniach, przebieralniach i toaletach kamer co do zasady nie wolno montować (art. 108a ust. 3 Prawa oświatowego).
- Zdjęcie można zgłosić do usunięcia w serwisie, a intymne zdjęcia osób poniżej 18 lat także do Dyżurnet.pl. W sprawach dzieci zgłoszenie składa z reguły rodzic lub opiekun.
Czy to Wasza wina i dlaczego nie warto zostawać z tym samemu?
Nie jest to Wasza wina. Zdjęcie zrobił ktoś inny, bez Waszej zgody, i to ta osoba zdecydowała o jego wysłaniu. Nie ma znaczenia, jak wyglądaliście, co mieliście na sobie ani czy zachowaliście się nieostrożnie. Odpowiada ten, kto zrobił zdjęcie i je rozesłał.
Wielu młodych ludzi milczy mimo to. W badaniu „Agresja i przemoc seksualna w internecie”, które NASK opublikował w 2025 roku, wzięło udział 3937 uczniów w wieku 14-18 lat ze 160 szkół we wszystkich województwach. Badanie przeprowadzono w roku szkolnym 2023/2024. Wśród osób, które doświadczyły cyfrowej przemocy seksualnej, 29,3% powiedziało o tym komuś, a 70,7% zostawiło to tylko dla siebie.
Ci, którzy się zwierzyli, najczęściej mówili przyjacielowi lub koledze (49,1%) albo rodzicom i opiekunom (23,4%). To pokazuje, że pierwszą osobą, do której idziecie, bywa rówieśnik. To dobry początek, ale warto, żeby o sprawie dowiedział się także dorosły, bo tylko on może uruchomić działania szkoły i zgłoszenie na policję.
Ten sam raport pokazuje, że rozpowszechnianie zdjęć lub filmów bez zgody należy do najbardziej bolesnych doświadczeń. Wśród uczniów, którzy w ostatnim roku doświadczyli przynajmniej jednej formy cyberagresji na tle seksualnym (1794 osoby), 15,2% wskazało właśnie rozpowszechnianie ich zdjęć lub filmów bez zgody jako doświadczenie najbardziej dotkliwe. Wśród tych, którzy znali sprawcę (422 osoby), 24% wskazało kolegę lub koleżankę ze szkoły.
Warto też wiedzieć, że 7,5% badanych uczniów zgodziło się ze zdaniem, że robienie z ukrycia zdjęć intymnych miejsc pod ubraniem, po angielsku upskirting, jest dziś w szkole czymś normalnym, z czym trzeba sobie po prostu radzić. To nieprawda. Takie zachowanie nie jest żartem i nie trzeba go znosić. Szkoła, prawo i dorośli, do których możecie się zwrócić, mówią jasno: tak być nie powinno.
Uczciwie trzeba dodać, jakie są granice tych danych. Badanie jest internetowe, obejmuje uczniów w wieku 14-18 lat i opisuje cyberagresję na tle seksualnym w ogóle, a nie wyłącznie zdjęcia robione ukradkiem w szatniach. Nie znaleźliśmy ogólnopolskich danych, które liczyłyby osobno takie sytuacje. Liczby pokazują więc skalę zjawiska szerzej i nie mówią, ilu uczniów doświadczyło dokładnie takiej sytuacji jak opisana w tym tekście.

Co zrobić w pierwszej godzinie po tym, jak dowiecie się o zdjęciu?
W pierwszej godzinie nie trzeba rozwiązać całej sprawy. Trzeba jedynie nie pogorszyć sytuacji i zdobyć wsparcie.
- Nie przesyłajcie zdjęcia i nie komentujcie go. Nawet obrona w grupie, w stylu „przestańcie to wysyłać”, sprawia, że wiadomość wraca na górę rozmowy. Napiszcie krótko tylko wtedy, gdy czujecie się na siłach, albo zostawcie to dorosłemu.
- Powiedzcie dorosłemu. Może to być wychowawca, pedagog, psycholog szkolny, dyrektor albo rodzic. Wystarczy jedno zdanie: „Ktoś zrobił mi zdjęcie bez zgody i rozesłał je. Potrzebuję pomocy”. Gotowe wzory wiadomości są niżej.
- Zapiszcie, gdzie zdjęcie się pojawiło. Zanotujcie nazwę grupy lub konta, imię i nazwisko, pod którym widać konto, datę i godzinę oraz adres strony, jeśli to serwis internetowy. W komunikatorach, w których wiadomości znikają, nazwę konta i godzinę zapiszcie od razu.
- Zrzutów ekranu używajcie rozsądnie. Jeśli zdjęcie jest zwykłe i nie przedstawia nagości, zrzut ekranu z widoczną nazwą konta i datą bardzo pomaga. Jeśli jest intymne, a osoba na nim ma mniej niż 18 lat, nie zapisujcie samego zdjęcia ani jego zrzutów. Posiadanie takich treści może być przestępstwem, nawet jeśli chcecie je mieć jako dowód. Zapiszcie tylko adres, konto i godzinę. Materiał zabezpieczy policja.
- Poproście kogoś bliskiego, żeby zabezpieczył to za Was. Nie musicie sami wchodzić do grupy i czytać komentarzy. Zrobi to rodzic, pedagog albo zaufana osoba. Każde wejście w tę rozmowę to kolejna dawka cudzych opinii o Was.
- Nie pytajcie publicznie, kto to zrobił. Oskarżenie w klasie łatwo trafia w niewłaściwą osobę i zamienia się w kłótnię. Dane sprawcy ustala szkoła, a w razie potrzeby policja.
Więcej o zabezpieczaniu materiału, tak aby później przydał się szkole, policji lub sądowi, piszemy w tekście Jak zabezpieczyć dowody hejtu w internecie, żeby przydały się na policji i w sądzie?.
Gotowe wiadomości do dorosłych
Do wychowawcy lub pedagoga.
„Dzień dobry, chciałbym/chciałabym z Panią/Panem porozmawiać. Ktoś zrobił mi zdjęcie w szatni bez mojej zgody i rozesłał je. Nie chcę zostać z tym sam/sama. Czy możemy się spotkać dziś, najlepiej po lekcjach?”
Do rodzica.
„Mamo/tato, mam trudną sprawę. Ktoś zrobił mi zdjęcie bez zgody i wysłał je w grupie klasowej. To nie moja wina, ale potrzebuję Waszej pomocy. Możesz mnie wysłuchać i nie złościć się, dopóki nie opowiem wszystkiego?”
Do osoby z klasy, która rozsyła zdjęcie.
„To zdjęcie zrobiono bez zgody i jego wysyłanie jest krzywdzące. Proszę, usuń je i nie wysyłaj dalej. Jeśli ktoś jeszcze je ma, niech też je usunie”. Ta wiadomość ma sens tylko wtedy, gdy czujecie się na siłach. Jeśli nie, poproście o to wychowawcę.

Jak zatrzymać dalsze przesyłanie zdjęcia?
Zdjęcia, które trafiły do kilku telefonów, trudno wycofać w całości. Można jednak znacząco ograniczyć ich zasięg, jeśli działa się na kilku frontach jednocześnie.
Grupy klasowe i komunikatory
W zamkniętych rozmowach nie zadziała zgłoszenie do serwisu, bo nikt obcy ich nie widzi. Tu najwięcej może zrobić szkoła. Wychowawca może poprosić klasę, bez wskazywania nikogo z imienia, o usunięcie zdjęcia z telefonów i grup oraz o niewysyłanie go dalej. Administrator grupy może usunąć wiadomość dla wszystkich uczestników.
Warto też zapytać, kto jeszcze mógł otrzymać zdjęcie, na przykład na profilu typu spotted. Takim kontem zajmujemy się w tekście Profil spotted w szkole publikuje zdjęcia uczniów. Jak go usunąć?.
Zgłoszenie w serwisie
Jeśli zdjęcie trafiło na platformę, zgłoście je do usunięcia. Każdy z dużych serwisów ma własną ścieżkę zgłoszenia.
Snapchat.
W centrum pomocy serwis podaje, że najszybciej zgłasza się treść w aplikacji: przytrzymać ją, a następnie wybrać zgłoszenie. Wśród kategorii są między innymi nękanie oraz nagość i treści erotyczne.
TikTok.
Serwis udostępnia osobny formularz zgłoszenia naruszenia prywatności. Formularz służy między innymi do zgłaszania naruszeń prywatności.
YouTube.
Jeśli Wasz wizerunek pojawił się w filmie, można złożyć skargę dotyczącą prywatności. Serwis prosi, żeby w zgłaszanym materiale dało się Was jednoznacznie rozpoznać.
Pozostałe serwisy, na przykład Instagram czy Facebook, mają w aplikacji opcję zgłoszenia przy każdej treści. Wybierajcie kategorię dotyczącą nagości, nękania albo naruszenia prywatności. Zachowajcie potwierdzenie zgłoszenia. Jeśli serwis odmówi, spróbujcie zgłosić treść ponownie w innej kategorii. Pomoc w przygotowaniu zgłoszenia i doprowadzeniu go do końca może zapewnić Fundacja Usuwanie Hejtu.
Dyżurnet.pl i serwisy do zgłaszania intymnych zdjęć
Jeśli zdjęcie przedstawia nagą osobę poniżej 18 lat albo jej intymne części ciała, można je zgłosić do Dyżurnet.pl. To zespół działający w NASK. Według raportu za rok 2025 przyjmuje zgłoszenia przez formularz na stronie, pocztą elektroniczną i w aplikacji mObywatel. W 2025 roku zespół otrzymał 9298 zgłoszeń materiałów potencjalnie przedstawiających seksualne wykorzystywanie dziecka. Dyżurnet.pl odradza samodzielne wyszukiwanie takich treści w internecie ze względu na ryzyko odpowiedzialności karnej.
W praktyce zgłoszenie dotyczące dziecka powinien złożyć rodzic albo opiekun. Ten sam raport zaznacza przy przestępstwach ściganych na wniosek pokrzywdzonego, w tym z art. 191a, że formalnie nie ma ograniczeń wieku co do zgłoszenia, ale w praktyce powinien go dokonać opiekun prawny.
Istnieje też usługa dla osób, których zdjęcia intymne krążą w sieci lub którym ktoś tym grozi. Serwis StopNCII.org tworzy z Waszego zdjęcia cyfrowy odcisk i przekazuje go współpracującym platformom, aby mogły wykrywać i usuwać kopie. W jego odpowiedziach na pytania wyjaśniono, że z tej usługi mogą korzystać osoby, które w chwili zrobienia zdjęcia miały co najmniej 18 lat. Dla zdjęć osób poniżej 18 lat serwis odsyła do osobnego narzędzia Take It Down. Z takich usług korzystajcie razem z dorosłym.
Kiedy to sprawa dla policji?
Nie każde zdjęcie zrobione bez zgody jest przestępstwem. Granica zależy od tego, co jest na zdjęciu i co ktoś z nim zrobił. Poniżej opisujemy trzy najczęstsze sytuacje. Ostateczną ocenę zawsze wydaje policja, prokuratura lub sąd, a ten tekst nie zastępuje porady prawnika.
Zwykłe zdjęcie zrobione ukradkiem
Przykładem jest zdjęcie na lekcji, na którym ktoś ma zaskoczoną minę, albo zdjęcie na korytarzu przerobione na żart. Takie sytuacje zwykle rozstrzyga się wychowawczo i statutem szkoły. Rozpowszechnianie czyjegoś wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej (art. 81 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Naruszenie wizerunku i dobrego imienia to naruszenie dóbr osobistych, chronionych w art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego. Można wtedy żądać zaprzestania działania, usunięcia skutków naruszenia, a w niektórych przypadkach zadośćuczynienia (art. 448 Kodeksu cywilnego).
Wyjątki od wymogu zgody są wąskie. Opisaliśmy je w tekście Publikacja zdjęcia bez zgody - kiedy zgoda nie jest potrzebna? Trzy wyjątki z ustawy. Jeśli zdjęcie jest częścią nękania, na przykład ktoś powtarza je w kolejnych wiadomościach i dopisuje obraźliwe komentarze, może to być uporczywe nękanie. Jest ono opisane w art. 190a Kodeksu karnego. Za uporczywe nękanie innej osoby, które wzbudza uzasadnione poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia albo istotnie narusza prywatność, kodeks przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat więzienia (w tekście jednolitym Kodeksu karnego ogłoszonym w 2025 roku).
Zdjęcie osoby nagiej albo w sytuacji intymnej
To dotyczy zdjęć z szatni, przebieralni i toalety oraz zdjęć intymnych miejsc pod ubraniem. Art. 191a Kodeksu karnego stanowi, że przestępstwem jest utrwalenie wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej z użyciem przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu. Przestępstwem jest też rozpowszechnienie takiego wizerunku bez zgody tej osoby. Kara to od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Dwie rzeczy warto zapamiętać. Po pierwsze, samo ukradkowe zrobienie zdjęcia nie zawsze mieści się w tym przepisie, ponieważ przepis opisuje użycie przemocy, groźby lub podstępu. Rozsyłanie takiego zdjęcia bez zgody jest już osobnym czynem, nawet jeśli zdjęcie zrobiono wcześniej. Czy w konkretnej sprawie doszło do podstępu, oceni policja albo prokurator. Po drugie, przestępstwo z art. 191a jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego. Oznacza to, że sprawa ruszy po złożeniu zawiadomienia z takim wnioskiem. Jeśli pokrzywdzony jest dzieckiem, składa go rodzic lub opiekun prawny.
Zdjęcie dziecka w sytuacji seksualnej lub nagiego dziecka
Jeśli zdjęcie przedstawia osobę poniżej 18 lat w sytuacji o charakterze seksualnym albo jej intymne części ciała, w grę wchodzą też przepisy o treściach pornograficznych z udziałem małoletniego (art. 202 Kodeksu karnego). Przepis zabrania między innymi rozpowszechniania takich treści, a także ich przechowywania i posiadania. Kary wynoszą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia za samo posiadanie i od 2 do 15 lat za rozpowszechnianie. Dlatego w takiej sytuacji nie przesyłajcie zdjęcia nikomu, także nauczycielowi czy rodzicowi, i nie zapisujcie go w telefonie.
Ważne: osoba, której dotyczy zdjęcie, nie robi niczego złego, gdy prosi o pomoc. Przepisy chronią pokrzywdzonych, a nie karzą ich za to, że ktoś zrobił im zdjęcie.
Jak złożyć zawiadomienie?
Zawiadomienie można złożyć na każdym komisariacie, w prokuraturze albo pisemnie. Najlepiej pójść razem z rodzicem lub opiekunem. Weźcie zapisane adresy, nazwy kont, daty i godziny oraz dane wychowawcy lub pedagoga, z którym rozmawialiście. Na prośbę pokrzywdzonego policja wydaje potwierdzenie złożenia zawiadomienia (art. 304b Kodeksu postępowania karnego). Warto o nie poprosić.
Więcej o tym, jak wyglądają kontakty nastolatka z policją i sądem rodzinnym, wyjaśniamy w tekście Wezwanie na policję lub do sądu rodzinnego za wpis w sieci. Jakie prawa ma nastolatek?. Tekst o intymnych zdjęciach, gdy ktoś grozi ich publikacją, znajdziecie tutaj: Intymne zdjęcia bez zgody: co zrobić, gdy były partner lub partnerka grozi ich publikacją?.
Co musi zrobić szkoła?
Szkoła ma obowiązek zająć się sprawą, a nie czekać, aż uczniowie sami ją rozwiążą. Zgłoszenie sprawy nie jest skarżeniem na kolegów. To prośba o pomoc, na którą szkoła musi odpowiedzieć.
Reakcja dyrektora, wychowawcy i pedagoga
Szkoła publiczna jest instytucją państwową lub samorządową. Instytucje takie, jeśli w związku ze swoją działalnością dowiedzą się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, muszą niezwłocznie zawiadomić prokuratora lub policję i zadbać, żeby nie zatarły się ślady (art. 304 § 2 Kodeksu postępowania karnego). Dodatkowo ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich mówi, że każdy, kto dowie się o czynie karalnym nieletniego, ma społeczny obowiązek zawiadomić sąd rodzinny lub policję (art. 4 ust. 2 tej ustawy). Przestępstwo z art. 191a jest ścigane na wniosek, więc przy nim ważne jest, żeby o sprawie szybko dowiedzieli się rodzice, którzy mogą taki wniosek złożyć. Obowiązek z art. 304 dotyczy przestępstw ściganych z urzędu, a do nich należą na przykład treści pornograficzne z udziałem małoletniego.
W praktyce dyrektor, wychowawca i pedagog powinni:
- przyjąć zgłoszenie spokojnie i nie szukać winy w osobie, której dotyczy zdjęcie,
- wyznaczyć jedną osobę, która prowadzi sprawę i informuje Was oraz rodziców o kolejnych krokach,
- zabezpieczyć dowody w sposób zgodny z prawem, bez kopiowania intymnych zdjęć,
- poinformować rodziców uczniów, którzy zrobili lub rozesłali zdjęcie,
- zorganizować wsparcie psychologa lub pedagoga dla osoby pokrzywdzonej,
- zadbać, aby sprawa nie trafiła na apel, do wiadomości całej szkoły ani na jej profil w mediach społecznościowych,
- rozważyć zawiadomienie policji, a gdy zdjęcie jest intymne, zrobić to bez zwłoki.
Zasady rozmowy z uczniami, którzy rozesłali zdjęcie, i naprawiania krzywdy opisujemy w tekście Praca z uczniem, który hejtował. Kontrakt, zadośćuczynienie i monitorowanie zachowania. Sposób zgłaszania sprawy wychowawcy lub pedagogowi opisujemy w tekście Jak zgłosić hejt wychowawcy lub pedagogowi i nie zostać uznanym za donosiciela?.
Czy w szatni i toalecie wolno montować kamery?
Nie. Zgodnie z art. 108a ust. 3 Prawa oświatowego monitoring nie obejmuje między innymi pomieszczeń sanitarnohigienicznych, szatni i przebieralni. Wyjątek jest wąski: dopuszczalny tylko wtedy, gdy jest niezbędny ze względu na istniejące zagrożenie, nie narusza godności i innych dóbr osobistych, a zastosowane techniki uniemożliwiają rozpoznanie osób. Dyrektor może wprowadzić monitoring dopiero po uzgodnieniu z organem prowadzącym i po konsultacjach z radą pedagogiczną, radą rodziców i samorządem uczniowskim. Nagrania przechowuje się nie dłużej niż 3 miesiące.
Ten przepis dotyczy kamer szkoły. Zdjęcie zrobione telefonem przez ucznia to osobna sprawa, którą szkoła ocenia według zasad korzystania z telefonów zapisanych w statucie.
Telefony w szkole i zasady w statucie
Zasady korzystania z telefonów określał dotąd statut szkoły (art. 99 pkt 4 Prawa oświatowego). Według informacji Kuratorium Oświaty w Warszawie od 1 września 2026 roku w przedszkolach i szkołach podstawowych obowiązuje ustawowy zakaz korzystania przez uczniów z telefonów i podobnych urządzeń na terenie placówki. W szkołach ponadpodstawowych decyduje statut. Są wyjątki, między innymi za zgodą nauczyciela albo w sytuacji zagrożenia. Naruszenie zasad może skutkować działaniami wychowawczymi, niższą oceną zachowania lub karą ze statutu.
Ma to znaczenie dla Waszej sprawy. Gdy ktoś robi zdjęcie w szatni wbrew zakazowi, jest to dodatkowe naruszenie zasad szkoły. Zawsze sprawdźcie, co mówi statut waszej szkoły, bo przepisy w tej sprawie zmieniano w 2026 roku.
Co szkoła może zmienić, żeby to się nie powtarzało?
Dyrekcja może wskazać w statucie, że robienie zdjęć i nagrań w szatniach, przebieralniach i toaletach jest zabronione i jakie są konsekwencje. Pomaga też nadzór nauczyciela w czasie przebierania się, osobne przebieralnie albo kabiny, a także lekcje wychowawcze o wizerunku i granicach. Dobrze działa włączanie do tego samorządu uczniowskiego, bo zasady stworzone razem z uczniami łatwiej się przestrzega.

Co grozi osobie, która zrobiła zdjęcie i je rozesłała?
Osoba, która zrobiła zdjęcie i je rozesłała, nie jest bezkarna, nawet jeśli jest uczniem. Odpowiedzialność ma jednak inną formę niż w przypadku osoby dorosłej.
W szkole konsekwencje wynikają ze statutu, na przykład upomnienie, nagana, obniżona ocena zachowania, a w skrajnych przypadkach wniosek o przeniesienie do innej szkoły. Konsekwencje powinny być proporcjonalne do roli ucznia w sprawie. Inaczej ocenia się osobę, która zrobiła zdjęcie i je opublikowała, a inaczej tę, która tylko je przesłała dalej.
Poza szkołą zajmuje się sprawą sąd rodzinny. Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich stosuje się wobec osób, które ukończyły 10 lat i nie są pełnoletnie, w sprawach o demoralizację, oraz wobec osób, które popełniły czyn karalny po ukończeniu 13 lat, ale przed ukończeniem 17 lat (art. 1 ust. 1). Wobec nieletniego stosuje się przede wszystkim środki wychowawcze. Do nich należą na przykład upomnienie oraz zobowiązanie do naprawienia szkody, zadośćuczynienia, a także przeproszenia pokrzywdzonego (art. 6 i 7 ustawy). Kara może być orzeczona tylko w przypadkach określonych w ustawie, jeśli inne środki nie wystarczą.
Dlatego często pada zdanie, że nieletniemu nic nie grozi. Wyjaśniamy, że to mit, w tekście Nic mu nie zrobią, bo jest nieletni - mit, który chroni sprawców hejtu. Pamiętajcie również, że w sprawie cywilnej osoba pokrzywdzona, a w jej imieniu rodzice, może żądać usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych.
Dla osoby pokrzywdzonej najważniejsze jest nie to, jaka kara spotka sprawcę, lecz że zdjęcie zniknie, a sprawa przestanie wracać. Dlatego warto jak najszybciej poprosić o usunięcie zdjęcia i zgłosić treść, a decyzję o dalszych krokach prawnych podjąć spokojnie, razem z rodzicami i pedagogiem.
Co zrobić, jeśli to Wy dostaliście zdjęcie albo je przesłaliście dalej?
Zdarza się, że zdjęcie trafia do osób, które wcale nie chciały go oglądać. Zdarza się też, że ktoś przesyła je dalej bez namysłu, bo „wszyscy to mają”. W obu przypadkach można jeszcze zareagować.
Jeśli dostaliście zdjęcie.
Nie przesyłajcie go. Nie odpowiadajcie śmiechem ani emotikonem. Powiedzcie dorosłemu i wskażcie, od kogo je dostaliście. Jeśli zdjęcie jest intymne i dotyczy osoby poniżej 18 lat, nie zapisujcie go, a jeśli już jest w telefonie, powiedzcie o tym dorosłemu, który pomoże usunąć je właściwie. Pokazanie takiego zdjęcia osobom, które nie muszą go widzieć, tylko pogłębia krzywdę.
Jeśli przesłaliście je dalej.
To nie koniec świata, ale trzeba działać od razu. Usuńcie wiadomość u wszystkich, którym ją wysłaliście, jeśli komunikator na to pozwala. Poproście osoby, które ją dostały, żeby ją usunęły. Powiedzcie o tym wychowawcy lub rodzicowi. Im szybciej to zrobicie, tym mniej osób zobaczy zdjęcie.
Jeśli widzicie, że zdjęcie krąży w klasie.
Powiedzcie dorosłemu, nawet jeśli to nie Wasze zdjęcie. To nie jest donosicielstwo, tylko pomoc osobie, która jest w trudnej sytuacji. Możecie to zrobić anonimowo albo przez kogoś zaufanego.
Jak zadbać o siebie, gdy zdjęcie nie daje spokoju?
Uczucia po takiej sytuacji mogą być silne i zmienne. Czasem pojawia się wstyd, czasem złość, czasem niechęć do wejścia do szatni albo do klasy. Czasem trudno spać albo skupić się na lekcjach. To normalne reakcje na naruszenie granic, nie dowód słabości.
Nie sprawdzajcie ciągle, kto widział zdjęcie.
Każde zaglądanie do grupy odnawia stres. Poproście zaufaną osobę, żeby obserwowała sytuację za Was i informowała tylko o ważnych sprawach.
Porozmawiajcie z kimś zaufanym.
Z rodzicem, pedagogiem, psychologiem, przyjacielem. Wstydzić się powinien ten, kto zrobił zdjęcie i je rozesłał, a nie Wy.
Ustalcie z wychowawcą, jak zorganizować najbliższe dni.
Możecie poprosić o osobne miejsce do przebrania się na wychowaniu fizycznym, o rozmowę z pedagogiem na przerwie albo o chwilową zmianę zasad. To prośby w pełni uzasadnione.
Przejrzyjcie swoje konta.
Ustawcie profile jako prywatne i sprawdźcie, kto ma do Was dostęp. Niektóre osoby po takim zdarzeniu piszą do pokrzywdzonych, dlatego warto zablokować konta, które Was niepokoją.
Jeśli trudne emocje nie mijają, pojawia się myśl, że nie chcecie chodzić do szkoły, lub ktoś Wam grozi, zadzwońcie na telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111. Jeśli ktoś szantażuje Was zdjęciem i żąda pieniędzy lub kolejnych zdjęć, nie płaćcie i nie wysyłajcie nic więcej. Powiedzcie dorosłemu i zgłoście sprawę na policję. Z raportu Dyżurnet.pl wynika, że liczba zgłoszeń małoletnich osób, które same lub z rodzicami szukały pomocy w sprawie szantażu na tle seksualnym, wzrosła z 17 w roku 2024 do 63 w roku 2025. Szukanie pomocy jest dobrą decyzją i inni też to robią. Jeśli czujecie się zagrożeni, zadzwońcie pod numer 112.
Co mogą zrobić rodzice?
Jeśli czytają to rodzice lub opiekunowie, jedna zasada jest najważniejsza: zacznijcie od zdania „Dobrze, że mi powiedziałeś/powiedziałaś. To nie Twoja wina”. Dopiero potem pytajcie o szczegóły. Dziecko, które zostanie zrugane na początku, następnym razem może nie przyjść.
Następnie ustalcie z dzieckiem, kto powinien o sprawie wiedzieć w szkole, i umówcie się na spotkanie z wychowawcą, pedagogiem albo dyrektorem. Poproście o pisemną notatkę z ustaleń. Zapytajcie, kiedy szkoła skontaktuje się z rodzicami uczniów, którzy zrobili lub rozesłali zdjęcie, i jak zamierza chronić Wasze dziecko w kolejnych dniach. Jeśli zdjęcie jest intymne, zawiadomienie na policję złóżcie niezwłocznie, ponieważ przestępstwo z art. 191a jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego, a składa go przedstawiciel dziecka.
Nie kontaktujcie się samodzielnie z rodzicami ucznia, który rozesłał zdjęcie, w emocjach. To zwykle kończy się kłótnią. Lepiej skorzystać z pośrednictwa szkoły. Nie publikujcie też informacji o sprawie na grupach rodziców.
Podsumowanie: co zrobić, gdy ktoś rozesła zdjęcie zrobione z ukrycia
Nie jest to Wasza wina i nie musicie zostać z tym sami. Nie przesyłajcie zdjęcia dalej, powiedzcie dorosłemu i zapiszcie, gdzie zdjęcie się pojawiło. Jeśli jest intymne, a osoba na nim jest niepełnoletnia, nie zapisujcie go ani jego zrzutów, tylko adresy, konta i godziny.
Zwykłe zdjęcie bez zgody narusza prawo do wizerunku i dobra osobiste. Rozpowszechnienie zdjęcia nagiej osoby bez zgody jest przestępstwem z art. 191a Kodeksu karnego, ściganym na wniosek pokrzywdzonego. Zdjęcia dzieci w sytuacjach seksualnych podlegają dodatkowo przepisom art. 202. Szkoła ma obowiązek zareagować, a w szatniach i toaletach nie wolno montować kamer.
Zdjęcie można zgłaszać do usunięcia w serwisach i w Dyżurnet.pl, a sprawcy odpowiadają według zasad dotyczących nieletnich, jeśli nie ukończyli 17 lat. Na każdym etapie możecie prosić o wsparcie psychologa i rodziców.
Gdzie szukać pomocy?
Fundacja Usuwanie Hejtu
tel. 222 900 142, biuro@usuwaniehejtu.pl. Fundacja pomaga przygotować zgłoszenia i prowadzi je do końca, pomaga zabezpieczyć materiał oraz kieruje do prawnika lub psychologa. Działania Fundacji można wesprzeć darowizną na stronie usuwaniehejtu.pl.
Policja i prokuratura
Zawiadomienie można złożyć na każdym komisariacie. W sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia zadzwońcie pod numer 112.
Dyżurnet.pl (NASK)
Zgłoszenia intymnych zdjęć osób poniżej 18 lat: formularz na stronie dyzurnet.pl, adres dyzurnet@dyzurnet.pl lub aplikacja mObywatel.
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
116 111
Telefon dla rodziców i nauczycieli w sprawach bezpieczeństwa dzieci
800 100 100
Telefon zaufania dla dorosłych w kryzysie emocjonalnym
116 123
Najczęściej zadawane pytania
1. Czy ktoś może zrobić mi zdjęcie w szatni lub na lekcji bez zgody?
Zdjęcie zrobione bez zgody nie jest dozwolone, jeśli narusza Waszą prywatność, a jego rozpowszechnianie wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. Zasady korzystania z telefonów w szkole określa statut, a od 1 września 2026 roku w szkołach podstawowych obowiązuje też ustawowy zakaz używania telefonów przez uczniów. Ocenę konkretnej sytuacji zostawcie szkole, a w poważnych sprawach policji.
2. Co zrobić najpierw, gdy dowiem się, że zdjęcie zostało rozesłane?
Nie przesyłajcie go i nie komentujcie. Powiedzcie dorosłemu, któremu ufacie, i zapiszcie nazwę konta lub grupy, datę oraz godzinę. Jeśli zdjęcie jest intymne, nie zapisujcie go ani jego zrzutów.
3. Czy rozesłanie zdjęcia nagiej osoby to przestępstwo?
Tak. Zgodnie z art. 191a Kodeksu karnego rozpowszechnienie wizerunku nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody grozi karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Przestępstwo jest ścigane na wniosek pokrzywdzonego.
4. Kto składa wniosek o ściganie, jeśli pokrzywdzony jest dzieckiem?
W praktyce robi to rodzic lub opiekun prawny dziecka. Dlatego tak ważne jest, żeby szybko powiedzieć o sprawie dorosłemu. Przy zawiadomieniu warto poprosić o potwierdzenie jego złożenia.
5. Czy mogę zrobić zrzut ekranu zdjęcia jako dowód?
Przy zwykłym zdjęciu zrzut z widoczną nazwą konta i datą bardzo pomaga. Jeśli zdjęcie jest intymne, a osoba na nim ma mniej niż 18 lat, nie zapisujcie go ani jego zrzutów, ponieważ posiadanie takich treści może być przestępstwem. Zapiszcie adres, nazwę konta i godzinę.
6. Czy muszę przesłać intymne zdjęcie policji lub nauczycielowi jako dowód?
Nie. Nie przesyłajcie go nikomu, także dorosłym. Wystarczą adresy, nazwy kont, daty i godziny, a materiał zabezpieczy policja.
7. Jak zgłosić zdjęcie do usunięcia z serwisu?
Skorzystajcie z opcji zgłoszenia przy treści albo z formularza naruszenia prywatności, jaki ma dany serwis, na przykład TikTok czy YouTube. Wybierzcie kategorię nękania, nagości lub naruszenia prywatności i zachowajcie potwierdzenie zgłoszenia. Fundacja Usuwanie Hejtu może pomóc przygotować zgłoszenie.
8. Czym jest Dyżurnet.pl i kiedy do niego pisać?
To zespół działający w NASK, który przyjmuje zgłoszenia materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. Zgłoszenia przyjmuje przez formularz na stronie, pocztę elektroniczną i aplikację mObywatel. W sprawach dzieci zgłoszenie powinien złożyć rodzic lub opiekun.
9. Czy w szkolnej szatni lub toalecie mogą być kamery?
Co do zasady nie. Prawo oświatowe wyłącza z monitoringu pomieszczenia sanitarnohigieniczne, szatnie i przebieralnie. Wyjątek jest wąski i wymaga między innymi, żeby nie naruszać godności ani rozpoznawalności osób.
10. Co musi zrobić szkoła, gdy dowie się o takim zdjęciu?
Powinna zająć się sprawą, wyznaczyć osobę prowadzącą, zawiadomić rodziców i zapewnić wsparcie pokrzywdzonemu. Szkoła publiczna musi też zawiadomić policję lub prokuraturę o przestępstwie ściganym z urzędu. Sprawy nie należy ogłaszać na apelu ani w mediach społecznościowych szkoły.
11. Co grozi uczniowi, który zrobił zdjęcie i je rozesłał?
W szkole konsekwencje wynikają ze statutu, na przykład obniżona ocena zachowania lub kara porządkowa. Sprawą może zająć się też sąd rodzinny, który stosuje przede wszystkim środki wychowawcze. Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich obejmuje sprawy czynów karalnych popełnionych po ukończeniu 13 lat, ale przed ukończeniem 17 lat.
12. Czy udostępnienie zdjęcia dalej też jest winą?
Tak, osoba, która przesyła zdjęcie dalej, bierze udział w jego rozpowszechnianiu. Jej rola jest jednak zwykle oceniana inaczej niż autora zdjęcia. Im szybciej przerwie rozsyłanie i usunie wiadomość, tym mniej osób je zobaczy.
13. Co zrobić, gdy ktoś grozi, że opublikuje takie zdjęcie?
Nie spełniajcie żądań i nie wysyłajcie więcej zdjęć ani pieniędzy. Powiedzcie dorosłemu, zapiszcie wiadomości z groźbami i zgłoście sprawę na policję. Pomoc można też znaleźć w Dyżurnet.pl i pod numerem 116 111.
14. Czy rodzice powinni sami rozmawiać z rodzicami sprawcy?
Lepiej tego nie robić w emocjach. Spotkanie i rozmowy warto prowadzić przez szkołę, z udziałem pedagoga lub dyrekcji. Nie publikujcie informacji o sprawie na grupach rodziców.
15. Jak uzyskać pomoc psychologiczną po takiej sytuacji?
Porozmawiajcie z psychologiem szkolnym lub pedagogiem, a dzieci i młodzież mogą zadzwonić pod numer 116 111. Dorosłym w kryzysie emocjonalnym pomaga numer 116 123. Fundacja Usuwanie Hejtu kieruje do prawnika lub psychologa.
Źródła
- NASK - Państwowy Instytut Badawczy, 2025: Agresja i przemoc seksualna w internecie
- NASK - Państwowy Instytut Badawczy, 2026: Raport roczny Dyżurnet.pl za rok 2025
- NASK - Państwowy Instytut Badawczy, 2026: Dyżurnet.pl - zgłoś szkodliwe treści w internecie
- Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 2025: Kodeks karny (tekst jednolity, Dz.U. 2025 poz. 383)
- Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 2026: Kodeks postępowania karnego (tekst jednolity, Dz.U. 2026 poz. 490)
- Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 2026: Prawo oświatowe (tekst jednolity, Dz.U. 2026 poz. 820)
- Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 2026: Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich (tekst jednolity, Dz.U. 2026 poz. 163)
- Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 2025: Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity, Dz.U. 2025 poz. 24)
- Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, 2026: Kodeks cywilny (tekst jednolity, Dz.U. 2026 poz. 795)
- Kuratorium Oświaty w Warszawie, 2026: Przewodniki o ustawie regulującej korzystanie z telefonów w szkołach i przedszkolach
- StopNCII.org, 2026: StopNCII.org - odpowiedzi na pytania
- Snap Inc., Wsparcie Snapchata, 2026: Jak zgłosić nadużycie, nielegalne treści lub inne naruszenia na Snapchacie?
- TikTok, 2026: Formularz zgłoszenia naruszenia prywatności
- YouTube, Pomoc Google, 2026: Procedura składania skargi dotyczącej prywatności
A jak to wyglądało u Was? Napiszcie w komentarzu
Jeśli chcecie się podzielić doświadczeniem, napiszcie w komentarzu: kto w Waszej szkole najlepiej zareagował, gdy ktoś rozesłał niechciane zdjęcie, i co dokładnie zrobił? Czego brakowało Wam w tym tekście, na przykład wzoru wiadomości do wychowawcy albo informacji o konkretnym serwisie? Prosimy, nie podawajcie w komentarzach nazwisk ani danych innych osób, w tym szkoły i klasy.
Komentarze
Wszystkie komentarze sprawdzamy przed publikacją. Emblemat przy nicku to ranga za wsparcie fundacji. Zdobądź swój emblemat